21.5.02024

5
(14)

Zdjęcie udostępnione: pomnik w Heilbronn poświęcony nazistowi i esesmanowi o charakterze ptasiego gówna

Początek tygodnia

Tym razem bez autobusu meseno ta podróż odbędzie się dopiero jutro. Odbyła się konferencja prasowa z udziałem radnych miejskich Wolnych Wyborców, mojego zastępcy i przedstawiciela Heilbronner Stimme. Chodziło przede wszystkim o nierówne traktowanie wolnych wyborców przez administrację miasta. Teraz jestem ciekaw, czy i jak zajmie się tym głos Heilbronn.

Następnie musiałem zauważyć, że masowe zastraszanie ze strony niektórych lokalnych radnych konkursu nie pozostało bez konsekwencji dla kandydata Wolnych Wyborców. My, wolontariusze, których egzystencja nie jest uzależniona od urzędu politycznego, po prostu nie możemy do końca zrozumieć, że inni tracą wszelkie zahamowania, jeśli chodzi o własne synekury.

W końcu udało mi się nawet po raz kolejny na dłuższy czas odwiedzić basen publiczny. Dzisiaj było naprawdę dużo frekwencji, więc skupiłem się na relaksie i obserwowaniu ludzi. Byłem zdumiony widokiem ludzkiej czapli, coraz bardziej zdumiony tym, jak długo to trwało. Na wypadek, gdyby w najbliższej przyszłości nastąpił wzrost zachorowań, tym razem nie było to najważniejsze.

Weekend

Pomijając fakt, że nadal nie działa mi internet i większość podłączonych do niego urządzeń – pewnie niedługo pojawi się osobny artykuł o Telekom 0.8 – weekend upłynął spokojniej, może dlatego. Tak więc jeden wieczór gier następował po drugim, a ja także udało mi się wygrać mecz.

Moja lepsza połowa i ja wykorzystywaliśmy słoneczne godziny na roznoszenie po mieście broszur Wolnych Wyborców, które mogę polecić tylko każdemu, kto myśli, że zna już swoje miasto. I raz udało mi się też włączyć grill. Przez całe to skwierczenie zupełnie zapomniałam wypróbować bezmięsne kreacje kulinarne, które niedawno widziałam na imprezie – moje wągry musiały być z tego powodu zadowolone.

Swoją drogą, zostało mi jeszcze kilka broszur. Jeśli więc chcieliby Państwo bliżej poznać tę lub inną ulicę w Heilbronn, prosimy o kontakt.

Gedenkstatte

Podczas gdy mieszkańcy całej dzielnicy debatowali ostatnio nad tym, czy lepiej byłoby w końcu usunąć ostatnie pomniki i symbole nazistowskich rządów, mieszkańcy ratusza w Heilbronn zdecydowali zupełnie inaczej: tam era nazizmu to najwyraźniej „ptasie gówno”. historii” wybitny Heilbronner.

Oficjalnie w strefie wejściowej ratusza w Heilbronn, naprzeciw małej izby rady i tuż obok sali parlamentarnej SPD, znajduje się duży portret zagorzałego członka NSDAP (1934 - 1945) i jednocześnie członka przedstawiający Waffen SS wiszący na ścianie. Później ten polityk, który oczywiście nie został prawidłowo zdenazyfikowany, pełnił funkcję burmistrza SPD w Heilbronn od 1967 do 1983 i zdobył dalsze zasługi - wystarczające, aby być przedmiotem wiecznego kultu bohatera w Heilbronn.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy szansa została zmarnowana kilka razyaby w końcu położyć kres tej tragedii. Nie chcieli nawet pozwolić, aby ta hańba każdego demokraty zniknęła w jednym z wielu ciemnych zakamarków ratusza, nie mówiąc już o zapewnieniu temu nazistowi miejsca w archiwach miejskich; O ile wiem, nikt nie żądał zniszczenia jego portretu.

Reakcje i działania SPD i Jusosa w Heilbronn, którzy wiedzą, jak zapobiec powieszeniu nazisty wszelkimi możliwymi środkami, są bardzo haniebne, jeśli nie wręcz niepokojące.

Nie trzeba tej osoby pośmiertnie demonizować ani osądzać, ale nie trzeba też wystawiać jej jako „wzoru do naśladowania” w demokratycznym ratuszu z powodu źle pojętej lojalności!

Zabawnie było zobaczyć, jak w sobotę radni lokalni SPD krzyczeli „Antifa i zbawiciele demokracji” na swoim stoisku informacyjnym przy Fleiner Street. Dobry znak na to, jak głupio uważają swoich współobywateli, a może po prostu mają dobre przeczucia wobec swoich współobywateli i stają się teraz nieco prawicowi radykalni. W czasach, kiedy można teraz być naprawdę kimkolwiek, a jednocześnie nie jest to już chyba poważny problem.

Niezależnie od tego wszyscy demokraci w ratuszu i samorządzie lokalnym powinni pilnie zadać sobie pytanie, czy w demokracji, zwłaszcza w XXI wieku, nadal wypada wieszać na ścianach byłych burmistrzów lub innych przedstawicieli narodu w oleju. Tym bardziej, że najpóźniej za kilka lat pojawi się pytanie, co zrobić z tymi wszystkimi obrazami? Dobrze, że nie muszę już tego przeżywać, gdy konieczna staje się rozbudowa ratusza, żeby móc powiesić na ścianie kolejnego „Demokratę”.

Gdybyśmy mieli bardziej współczesną, a przede wszystkim bardziej demokratyczną samorząd lokalny, przy wejściu stałaby jedynie tablica wideo przedstawiająca obecnego burmistrza, premiera i prezydenta federalnego. A nieco bardziej zainteresowani odwiedzający ratusz mogli w razie potrzeby przejrzeć całą ofertę archiwum miejskiego, w tym całkowicie przestarzałe portrety byłych możnych miast – oczywiście z odpowiednimi informacjami, jeśli nie spełniają już standardów żywej demokracji .

„Zjednoczona Europa nie zrodzi się w jedności propagandy i deklamacji, ale jedynie w jedności działań”.

Walter Hallstein w liście do Altiero Spinellego (lipiec 1963)

Jak pomocny był ten post?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić post!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba recenzji: 14

Nie ma jeszcze żadnych recenzji.

Przykro mi, że post nie był dla Ciebie pomocny!

Pozwól mi poprawić ten post!

Jak mogę poprawić ten wpis?

Odsłony strony: 141 | Dzisiaj: 1 | Liczę od 22.10.2023 października XNUMX r

Udział:

  • I tak nigdy nie rozumiałem galerii przodków w ratuszu w Heilbronn – jakby ważny był tylko burmistrz, a lokalna rada nie. Jeśli chodzi o rozliczenie się z nazistowską przeszłością: bezwzględne rozliczenie się z nią jest na porządku dziennym – i to nie tylko chwilowym. Tylko otwarta dyskusja, że ​​za to, co się wówczas wydarzyło, odpowiadali „normalni ludzie”, i jeśli ostatecznie obalony pogląd o niewielkiej mniejszości manipulującej milczącą większością zostanie ostatecznie rozwiany, można zapobiec powtórzeniom. Nie chodzi o rozdzielanie winy, ale raczej o wyjaśnienie: w czasach nazizmu każdy ponosił odpowiedzialność – nawet jeśli działo się to jedynie poprzez milczenie. Dopóki każdy będzie sobie wmawiał, że jego dziadkowie byli w ruchu oporu, istnieje ryzyko, że historia się powtórzy.

    I nie było żadnego większego oporu, nie od 1932 roku. Cytat byłego członka Wehrmachtu i współczesnego świadka: „Nigdy nie pozwólcie nikomu wmówić, że nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Widzieliśmy to. Codziennie. Niektórzy wzięli udział, bo im się to podobało lub ponieważ odnieśli z tego korzyść. Wielu odwróciło wzrok i milczało, ponieważ nie obchodziło ich to. Niektórzy wstydzili się, ale zabrakło im odwagi. I tylko bardzo mała, znikająca garstka była na tyle ludzka, aby się temu przeciwstawić.

    Nie ma to nic wspólnego z wytykaniem palcami, ale raczej z pogodzeniem się z tym i zrozumieniem, co się stało i jak można temu zapobiec. Jeszcze raz: to zwykli ludzie sprawili, że Holokaust był możliwy. Żadnych szalonych masowych morderców. A im dłużej nie uwidocznimy tej odpowiedzialności, tym większe prawdopodobieństwo, że stanie się to ponownie.

  • Tablica informacyjna dla Hoffmanna może znaczyć naprawdę wszystko. Łącznie z tym, że nieprawidłowo podał swoją biografię polityczną w okresie narodowego socjalizmu. Zamiast skojarzyć czytelnikowi Hoffmanna z Piotrem, należy przedstawić historię w sposób przejrzysty. Działa to również w przypadku „problematycznych” znaków drogowych.

    A kiedy najlepszy człowiek AfD na Europę, Krah, mówi, że nie wszyscy w SS byli przestępcami, Front Narodowy nie chce ich już we frakcji. Trudno to sobie wyobrazić Marine Le Pen który powinien być większym antyfaszystą niż miasto Heilbronn.