9.4.02022

szkic góry | © Pixabay

Noc gier

Pod koniec pełnego wrażeń dnia członek rodziny wyciągnął karty i dzień zakończył się harmonijnie, ponieważ każdemu udało się wygrać grę.

Trochę prac archiwalnych później w ramach przygotowań do nadchodzącej podróży do Florencji i weekendu może się rozpocząć.

Forum

Od kilku tygodni ten blog ma również własne forum. Po pierwszej próbie forum nazwałem to forum „stolikiem europejskich stałych bywalców” i mam nadzieję, że uda mi się przekonać przynajmniej byłych użytkowników forum.

Zachęcam też czytelników bloga do pisania na forach. Nie każdy lubi pisać całe posty na blogu, a jeśli chciałby to zrobić, ma na to czas. A pozostawienie od czasu do czasu komentarza na blogu to za mało.

Coraz więcej, niegdyś chętnych, autorów mikroblogów, takich jak na Twitterze, dochodzi do wniosku, że takie mikroblogi nie są jednak żółtkiem jaja.

Dlatego wierzę, że jest teraz wystarczająca liczba autorów forum, którzy mogliby uczynić forum dla wielu prawdziwą wartością dodaną.

Użytkownicy, którzy są już zarejestrowani w weblogu, mogą w każdej chwili skorzystać z forum. „Nowi przybysze” muszą po prostu wysłać mi e-mail, a odblokuję ich na forum.

Jedno z moich doświadczeń z pierwszej próby forum jest takie, że nikomu nie przyniesie korzyści, jeśli goście mogą również pisać na forum. Do tej pory doprowadziło to tylko do większej liczby botów, spamerów i trolli wędrujących po forach, niż mógłbym obsłużyć jako administrator forum.

Dlatego proszę czytelników forum, aby zrozumieli, że muszą być wcześniej zarejestrowani, aby móc pisać własne posty.

Zamek Steinberg

Odkąd spojrzałem w dół z Gaffenbergu, chciałem odwiedzić jedyny zrujnowany zamek widoczny na horyzoncie; to pragnienie istnieje już od kilkudziesięciu lat. Później udało mi się dopasować ruiny zamku do zamku Steinsberg w Kraichgau i czasami przypominałem sobie mój projekt, gdy przejeżdżałem autostradą obok Sinsheim.

Później, kiedy byłem na Gaffenbergu z moją lepszą połową, nie mogła już tego słyszeć, gdy znów zobaczyłem zamek na horyzoncie i przypomniało sobie moje życzenie.

Lata mijały i nic by się nie zmieniło, gdybym nie wybrała się na krótki spacer do Zamek Steinberg zostałby zaproszony.

A teraz gotowe, moja wyobrażona „lista życzeń” jest teraz o jeden wpis pusta. A fajną rzeczą jest zamek Steinsberg, który jest nie tylko łatwy do wędrówek, ale także bardzo łatwy do odwiedzenia.

Choć dziś było słonecznie, to nadal było bardzo chłodno i bardzo wietrznie, więc całkiem dobrze rozumiem, że ostatni mieszkaniec zamku, Jerzy Fryderyk z Venningen, przypadkowo rozstrzelany w 1718 roku.

W 1972 r. rodzina von Venningen sprzedała ruiny zamku miastu Sinsheim, co zamieniło te ruiny w klejnot. A więc stamtąd masz nie tylko dobry widok na Gaffenberg, ale także możesz tam całkiem dobrze zjeść.

Już niedługo wpadnę tam ponownie tym razem.


urodziny dnia

Charles Baudelaire