„La Liberté prowadzi ludzi”

Konferencja na temat przyszłości Europy — Niekochana, nieznana i niedoceniana

Zdjęcie główne: Fragment z „La Liberté guidant le peuple” Eugène'a Delacroix (Luwr, 1830)

Z wielką pewnością siebie była Konferencja o przyszłości Europy już ogłoszone w 2019 roku. Pandemia i epicki spór o to, kto ją kontroluje, jakimi środkami i celami opóźniły ją o rok. Otwarte 9 maja 2021 r., właściwa praca rozpoczęła się dopiero po wakacyjnej przerwie. Konferencja wkracza teraz w fazę domową. Ponieważ prezydent Francji, obecny przewodniczący Rady Emmanuel Macron, nalega na ich uroczyste zakończenie tuż przed wyborami prezydenckimi we Francji. Jej twórca zdecydowanie odrzucił pierwotnie planowany czas trwania dwóch lat. Tymczasem rządy zaniedbują konferencję, niewielu obywateli o nich wie, a uczestnicy konferencji w dużej mierze kręcą się po omacku. Niekochany i nieznany „CoFoE” zmierza ku porażce. Albo nie? Być może jest też szansa w braku pomysłów Rady i braku pomysłów oraz ogólnym niedocenianiu konferencji.

Docenienie wygląda inaczej, zdaniem członków plenarnych konferencji, którzy są częścią grupy roboczej Europa w Świecie. Klemens Beaune, francuski sekretarz stanu ds. Europy i prawa ręka Macrona w sprawach polityki europejskiej, miał przewodzić grupie AG, ale lśnił abstynencją. Każdy, kto widzi w tym sprzeczność ze zdecydowanym poparciem Macrona dla konferencji, nie rozumie dialektyki współczesnej polityki europejskiej. Dzisiejsi europejscy wizjonerzy realizują swoje cele na biegu wstecznym. Ma to na celu zmylenie drugiej strony i aby zapewnić jej sukces, wszyscy zaangażowani są natychmiast zdezorientowani. Wesoły maj może wtedy zaskakująco wydobyć na światło dzienne rezultaty, które otworzą oczy wszystkim rozczarowanym ludziom, nie zmęcząc się i nie poruszając o nich w mediach.

W tej chwili wygląda jednak na to, że raport z konferencji będzie zawierał niewiele lub wcale rekomendacji dotyczących reformy instytucjonalnej UE. Raporty okresowe sugerują, że tylko te propozycje z forów obywatelskich i platformy internetowej, które dobrze wpisują się w program prac Komisji Europejskiej, znajdą się również w raporcie końcowym. Rada z zadowoleniem przyjmie ten pragmatyzm ze strony Komisji.

A może jeszcze nadejdzie, europejska przysięga balowa? W 1789 r. przedstawiciele trzeciego stanu we francuskim zgromadzeniu stanowym, czyli obywatele i rolnicy, przysięgli nie rozstawać się do czasu zwołania zgromadzenia konstytucyjnego schorowanego królestwa. Zgodnie z europejską logiką Konstytuanta lub Zgromadzenie Ustawodawcze byłoby nową konwencją. Ale państwa członkowskie unikają tego tak, jak diabeł unika święconej wody. Czy Parlament Europejski, partnerzy społeczni i zorganizowane społeczeństwo obywatelskie wejdą w rolę obywateli i rolników? Jeszcze nie jest za późno. I jest pewne prawdopodobieństwo, że Niemcy i Francja będą chciały po wyborach prezydenckich nadać nowy rozmach dla polityki europejskiej – aw obliczu narastających zagrożeń dla jedności i wolności europejskiej będą musiały też współpracować z innymi chętnymi partnerami. Jeśli nie konferencja i jej wyniki, to na co będą mogli wskazać? Twoje wyniki będą stanowić ważną podstawę do legitymizacji. Konferencja, niekochana i nieznana, jest niedoceniana. Wszyscy, bez względu na to, czy mają oczekiwania, czy obawy co do dalszej integracji europejskiej, powinni tu zwrócić szczególną uwagę.

Napisz komentarz

Ihre E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.