cyfrowość

Zdjęcie posta: kod binarny | © Pixabay

W Niemczech jest rok 2021, a pierwsi współobywatele, którzy sami dorastali z komputerami, idą już na zasłużoną emeryturę.

Ale to nie powstrzymuje naszych polityków i administracji przed dalszym opisywaniem cyfryzacji i Internetu jako nowego terytorium Niemiec. Najnowszym punktem kulminacyjnym niemieckiej ignorancji i braku edukacji są ośrodki szczepień, którym po miesiącach przygotowań udało się zorganizować dokumentację w formie papierowej!

Dla lepszego zrozumienia ma to taką samą jakość, jak gdyby profesjonalna straż pożarna z Heilbronn wyruszyła z opryskiwaczami kubełkowymi na duży pożar.

Niezależnie od tego, że na początku kryzysu nie powstają żadne nowe struktury, a raczej wprowadzane są przygotowane środki i w razie potrzeby dostosowywane w miarę postępu kryzysu, pokazuje to, jak daleko odeszli już nasi politycy i ich administracje. realia naszych środowisk życiowych – odpowiedzialnym za to politykom i urzędnikom udało się stworzyć własne domy w chmurze kukułki w dobrych ekonomicznie i politycznie bezpiecznych czasach, w których prowadzą własne życie niezakłócone wszelkimi turbulencjami.

Oznacza to również, że przez dziesięciolecia ludzie nie mogli budować infrastruktury światłowodowej, cyfryzować administracji, nie mówiąc już o systemie szkolno-edukacyjnym, czy nawet o systemie podatkowym i służbie zdrowia.

Republice Berlińskiej, oprócz wzorowej restauracji cesarskich zabytków i budowli, udało się wprowadzić nasz kraj i nasze społeczeństwo jako całość w epokę cyfrowego biedermeieru, co najpoważniejszy kanclerz wszechczasów ogłosił nam wówczas jako zwrot duchowy i moralny - musielibyśmy przyjrzeć się dokładniejszemu opisowi, który musi istnieć. A skoro obiecał nawet „kwitnące krajobrazy”, to trzeba było zapytać, dla kogo?!

Ale nie chcę brzmieć tak fatalistycznie, ponieważ dostaliśmy „nowy dowód osobisty” za dużo pieniędzy, ale na nic się to nie zda, przynajmniej w Heilbronn, chyba że chcesz sprawdzić stan konta we Flensburgu codzienny.

Można to wykorzystać bez większych trudności — w niektórych krajach działa to bez problemu — do identyfikacji, a nawet do opłacenia biletów lub jedzenia w stołówkach.

Jest dla nas absolutnie nie do pomyślenia, aby świadectwo szczepienia COVID-19 również tam było udokumentowane – miałoby to sens, a infrastruktura jest już na miejscu.

W zamian jednak żołnierze fortuny – z dobrymi koneksjami w polityce – mogą teraz zarabiać głupie i głupie pieniądze na aplikacjach i innych produktach, a nawet nie muszą udowadniać, że ich produkty są w ogóle potrzebne lub że działają.

W naszym przypadku jednak politycy zwierają potem szeregi z ludnością, wspólnie demonizując sukcesy i osiągnięcia innych krajów, a nawet firm, co ostatecznie zapewnia, że ​​my w Niemczech również mamy Internet i możemy oprzeć się na szerokiej gamie produktów i usług cyfrowych. bez których nikt z nas nie chciałby się obejść.

A jeśli nasi politycy obudzą się w ciągu najbliższych kilku lat i rzeczywiście zechcą rozpocząć „ofensywę cyfryzacji”, to możemy nie spieszyć się z szukaniem starych instrukcji obsługi faksów i przygotować się na to, że wkrótce będziemy najdroższe telefony i najdroższe media — ale to znów czyni nas mistrzami świata!


„Internet to nowe terytorium dla nas wszystkich i oczywiście umożliwia także wrogom i przeciwnikom naszego podstawowego porządku demokratycznego zagrażanie naszemu stylowi życia zupełnie nowymi możliwościami i zupełnie nowymi podejściami”.

Angela Merkel, oświadczenie prasowe (19 czerwca 2013 r.)
Możesz wesprzeć ten blog na Patreon!

Napisz komentarz

Ihre E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.