Wojna - niekonsekwencje, irracjonalność i emocje

Zdjęcie posta: niemiecka flaga | © Pixabay

Trwająca od ponad 3 miesięcy wojna Rosji z Ukrainą nadal prowadzi do różnego rodzaju debat i dyskusji w niemieckiej polityce, w życiu publicznym iw mediach. W tym artykule chcę zająć się szczególnym tematem: naładowaną emocjami debatą o dostawie ciężkiej broni na Ukrainę i roli, jaką odegrały w niej niektóre media. Początkowo niechętnie pisałem o sile mediów i odpowiedzialności mediów w czasach wojny, kiedy dziennikarze tracili życie. Ale niezwykły wkład gościnny filozofa Jürgen Habermas zachęcił mnie do podjęcia tego tematu, mimo wojny i jej niebezpieczeństw.  

Zacytowałem między innymi komentarz prasowy: „Nie ma demokracji bez wolnej prasy. I nie ma dyktatury z wolną prasą”. To stwierdzenie zawsze oznacza odpowiedzialność i zobowiązanie zarazem dla dziennikarstwa.

Wojna Putina - niekonsekwencje, irracjonalność i emocje

Śledząc dyskusje w talk show, felietonach i magazynach w ostatnich tygodniach, można odnieść wrażenie, że „wszyscy” od dawna wiedzieli, co knuje Putin, że „wszyscy” ostrzegali i już wcześniej wiedzieli 24.2.2022 lutego XNUMX r., co miało spotkać Ukrainę i Europę, ale że politycy w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, nie chcieli widzieć napisu ostrzegawczego na ścianie i nie chcieli słuchać ostrzeżeń, bo mieli nadzieję, że do tyłu rosyjski władca groził, ale w końcu przed gorącą wojną uciekał. Ale przyczyn tej wojny, tła i powiązań, a przede wszystkim kwestii, jak i kiedy można było zapobiec wojnie, nie da się omówić w krótkim talk show. Znany filozof ma to do powiedzenia Jürgen Habermas w poście gościnnym w Süddeutsche Zeitung wskazano, co zostanie omówione później.

Stało się to w czwartek 24.2.2022 lutego XNUMX roku! Wraz z nielegalną inwazją wojsk rosyjskich na Ukrainę rosyjski prezydent wywrócił do góry nogami europejską architekturę bezpieczeństwa, która opierała się przede wszystkim na tym, że granic nie można i nie wolno zmieniać siłą lub groźbą użycia siły. Władimir Putin wciąż mówi o zagrożeniu militarnym Rosji przez Ukrainę i NATO. Rzeczywistość jest zasadniczo inna: ani Ukraina, ani NATO nie dokonały inwazji na Rosję. W rzeczywistości rosyjscy władcy nie czują się zagrożeni przez zachodnie wojsko, ale przez zachodni system wartości, który opiera się na wolności, demokracji, praworządności oraz pluralistycznym i aktywnym społeczeństwie obywatelskim. Ukraina zaczęła zmierzać w kierunku tego systemu wartości. Putin i S-ka obawiają się, że przykład Ukrainy może mieć zaraźliwy wpływ na rosyjskie społeczeństwo i wyprzeć niewielką grupę rządzących na Kremlu z dźwigni władzy i mięsnych garnków gospodarki. 

Umierać New York Times opublikował niedawno raport opisujący okropną absurdalność wojny Putina i niebezpieczeństwo globalnego kryzysu głodowego. W silosach zbożowych Ukrainy, jednego z największych producentów zboża na świecie, przechowywanych jest około 14 mln ton, ale wysyłka nie jest możliwa, ponieważ Rosja blokuje ukraińskie porty nad Morzem Czarnym. David Beasley, Dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego ONZ ujął to zwięźle: „Elewatory zbożowe na Ukrainie są pełne, podczas gdy 44 miliony ludzi głoduje”. (nytimes.com, 6.5.2022 maja XNUMX: „Odwracanie stołu w sprawie Rosji z bronią Zachodu, Ukraina idzie do ataku”).

27.2.2022 lutego XNUMX r. Kanclerz Federalny Olaf Scholz w niemieckim Bundestagu o jeden punkt zwrotny Mówiony:

 „Doświadczamy jednego punkt zwrotny. A to oznacza: świat po nie jest już taki sam jak świat przed. U jego podstaw leży pytanie, czy władza może łamać prawo, czy pozwolimy Putinowi cofnąć zegar do czasów wielkich mocarstw XIX wieku, czy też zbierzemy siły, by postawić granice podżegaczom wojennym, takim jak Putin. ...”

Olaf Scholz, 27 lutego 2022 r.

Niemcy są teraz gotowe do dostarczania ciężkiej broni również Ukrainie – odejście od obowiązującej od dziesięcioleci zasady, że broni nie należy wysyłać na obszary napięć. Ukraina to znacznie więcej niż obszar napięć, na Ukrainie szaleje straszliwa wojna, a Niemcy drastycznie zwiększą z tego powodu swoje wydatki wojskowe w dającej się przewidzieć przyszłości.

Ale punkt zwrotny wykracza daleko poza Niemcy. Inną oznaką tego jest to, że tradycyjnie neutralne kraje, takie jak Szwecja i Finlandia, wkrótce przystąpią do NATO po intensywnych dyskusjach, a neutralna Szwajcaria ponownie zbliża się do UE. 12.5.2022 maja XNUMX r. prezydent Finlandii opublikował Sauli Niinistö i szef rządu Sanne Marin wydał wspólne oświadczenie, w którym przypomniał, że w obliczu rosyjskiego ataku na Ukrainę kraj zrezygnuje z bezaliansowości i przystąpi do NATO. 18.5.2022 maja XNUMX r. oba kraje złożyły oficjalny wniosek o przyjęcie do NATO. Turcja, członek NATO, jest przeciwna i nie chce zgodzić się na przyjęcie obu krajów ze względów wewnętrznych. ten Głos Heilbronn spotkał się 19.5.2022 maja XNUMX r. z karykaturą tureckiego prezydenta Recep Tayyip Erdogan dokładnie o to chodzi: Bakczysz!" 

Reakcje Moskwy można trafnie określić terminem „oburzające”. Rosyjskie MSZ skarżyło się na „radykalną zmianę w polityce zagranicznej” w Helsinkach. Jeśli sąsiad przystąpi do NATO, stosunki rosyjsko-fińskie zostaną poważnie uszkodzone. „Rosja będzie zmuszona odpowiednio zareagować – pod względem wojskowo-technicznym i nie tylko – w celu uwzględnienia zagrożeń dla jej bezpieczeństwa narodowego” – powiedział minister w oświadczeniu (sueddeutsche.de, 12.5.2022 maja XNUMX: „Finlandia chce przystąpić do NATO”). Świadectwa z Moskwy są klasycznym przykładem wypaczenia przyczyny i skutku. Ani Finlandia, ani Szwecja nie brały poważnie pod uwagę członkostwa w NATO przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Jak długo rosyjska opinia publiczna będzie podążać za takimi i podobnymi propagandowymi sformułowaniami?

„Tak właśnie wychodzi z tego Putin” – czytamy w podpisie Kai Strittmatter jego komentarz w Süddeutsche Zeitung: „Rosyjscy przywódcy z całej siły chcieli trzymać Zachód na dystans. Ale z powodu ataku na Ukrainę Finlandia prawdopodobnie dołączy do NATO. Podwaja to rosyjską granicę lądową jako sojusz obronny. „To spektakularny przykład błędnej kalkulacji przywództwa Rosji, które ze swoją wojną agresywną osiąga dokładnie przeciwieństwo tego, co sobie wyznaczyło jako cel” – powiedział. Kai Strittmatter Uroczystość (sueddeutsche.de, 12.5.2022 maja XNUMX: „Putin to z tego wyciąga”).

wojna w Europie

Najbardziej pobożni nie mogą żyć w pokoju
Jeśli nie spodoba się to złemu sąsiadowi.

Friedrich Schiller: „William Tell”

Życzenia i nadzieje w Europie się nie spełniły. Na kilka tygodni przed wkroczeniem wojsk rosyjskich na Ukrainę wielu zachodnich polityków próbowało przez telefon i podróżując do Moskwy powstrzymać bieg wydarzeń, o których od dawna rozstrzygnięto na Kremlu, jak się później okazało. Swoimi wizytami prezydent Francji Macron i kanclerz Niemiec Scholz chcieli przede wszystkim wyjaśnić rosyjskiemu władcy Putinowi, jakie będą konsekwencje wojny dla Rosji, ale także dla Europy.

24.2.2022 lutego 77 r. - prawie XNUMX lat po zakończeniu II wojny światowej, Rosjanie zaatakowali sąsiednią Ukrainę z naruszeniem prawa międzynarodowego. Uzasadnienie było daleko idące: Ukrainę należy zdemilitaryzować i zdenazować. Z rosyjskiego punktu widzenia każdy, kto nie postępuje zgodnie z tym tokiem rozumowania, jest „nazistą”. 

Podstawę działania NATO i UE można podsumować w trzech punktach:

  • Solidarność i wszelkie możliwe wsparcie Ukrainy w obronie kraju.
  • Największa możliwa jedność na Zachodzie oraz stała współpraca i koordynacja środków zaradczych.
  • NATO będzie wspólnie bronić każdego milimetra terytorium swoich państw członkowskich, ale nie będzie aktywnie interweniować jako strona wojenna w wojnie na Ukrainie.

Decyzja Zachodu o nieinterweniowaniu w wojnie była i jest w dużej mierze akceptowana w polityce niemieckiej, w opinii publicznej iw publikowanych opiniach. Ale w świetle wydarzeń wojennych, zwłaszcza po odkryciu rosyjskich okrucieństw w Buczy i gdzie indziej, w Niemczech i poza nimi rozgorzała gorąca debata - można by to określić jako rodzaj wojny zastępczej - o tym, czy i na jakich warunkach Niemcy powinny dostarczyć Ukrainie ciężkiej broni, która powinna lub powinna dostarczyć. Zostanie to omówione w dalszej części artykułu.

Błędne obliczenia Putina

Rosyjskie wojska zostały wysłane przez granicę 24.2.2022 lutego XNUMX r. na północną Ukrainę z rozkazami i oczekiwaniem „wyzwolenia” Ukrainy; żołnierze byli witani kwiatami przez lud. Rzeczywistość była jednak zupełnie inna od tego, co mówiła rosyjska propaganda. Żołnierzy nie powitano kwiatami i flagami jako wyzwoliciele, ale z zaciekłym oporem ze strony ukraińskiego wojska i ludności. Najwyraźniej Putin planował przebić się do stolicy Kijowa w ciągu kilku dni i zainstalować tam marionetkowy rząd. Ten projekt się nie powiódł. Wojska rosyjskie musiały się wycofać, zanim dotarły do ​​Kijowa. Straty ludzkie i materialne były wysokie. Utracono aurę niepokonanej siły wojsk rosyjskich. W Buczy i innych miejscach, które były tymczasowo zajęte, wyszły na jaw niewypowiedziane okrucieństwa. Rosja świadomie zniszczyła swoją reputację jako narodu kulturowego.

Wojna tymczasem przeniosła się z północy kraju na wschód (Donbas) i południe (Mariupol), „gdzie wojska rosyjskie robią wszystko, co w ich mocy, aby chronić swojego prezydenta Władimir Putin wymyślić coś, co mógłby nazwać wygraną”, niedawno opublikowany New York Times (nytimes.com, 5.5.2022 maja 5.5.2022 r.: „Walka sił Putina we wschodniej Ukrainie, aby zaspokoić jego głód zwycięstwa”). W tym dniu, 71 maja 24.2.2022 roku, wojna trwała 71 dni - rozwiązania, a nawet końca nie było i nie widać. Niemniej jednak na Zachodzie szerzy się pewne zaufanie: wydaje się, że Putin i jego generałowie wpadli w militarny impas. Przede wszystkim rosyjski prezydent źle ocenił jedność Zachodu. Z jego punktu widzenia mógł mieć spójny plan przed XNUMX lutego XNUMX r., ale ten plan nie zadziałał z wielu powodów. Po XNUMX dniach wojny i zniszczenia tymczasowy rezultat jest następujący: Putinowi nie można ufać; jego działania są nieprzewidywalne – ale nad pałacem prezydenckim w Kijowie nie powiewa rosyjska flaga. 

W związku z radio niemieckie, w której książka "Wojna" pruskiego generała Carla von Clausewitza która pojawiła się w 1832 roku, obecny stan sporu między Rosją Putina a Zachodem opisuje się następująco:

„Sankcje takie jak obecna między Unią Europejską a Rosją Putina to w połowie pokój iw połowie wojna. Wojna hybrydowa to nowa nazwa starej gry, stale zmieniająca środki i cele, grająca elementy polityki i psychologii, pozostawiająca wroga w niewiedzy o tym, jak daleko można się posunąć. O ile sytuacja jest wojną o niskiej intensywności, ekonomią, a nie bronią, nauki Clausewitza mają zastosowanie w całej swojej surowości:

„Wojna to nic innego jak kontynuacja stosunków politycznych z ingerencją innych środków. Mówimy, z ingerencją innych środków, aby twierdzić, że ten stosunek polityczny nie kończy się wraz z samą wojną, nie przekształca się w coś zupełnie innego, ale że trwa w swej istocie (...) Oczywiście, wojna ma własną gramatykę, ale nie własną logikę”.

Carla von Clausewitza

Clausewitz sformułował to wówczas w sposób skomplikowany i dziś trudny do zrozumienia. Dla lepszego zrozumienia dodaje Deutschlandfunk wyjaśnienie: „Książki mają swoje przeznaczenie. Dotyczy to również generała von Clausewitza i jego traktatu „wojny". Może mieć blisko 200 lat. Uczynienie polityki odpowiedzialnej za pokój nie może być bardziej aktualne”.

I kontynuując wyjaśnienie: pewnego dnia odbędą się (muszą) odbyć się negocjacje i przy stole zasiądzie ten nieprzewidywalny Putin, któremu nie można ufać – chyba że na Kremlu wybuchnie rewolucja pałacowa. Ale nie można się tego spodziewać. Dlatego negocjacje będą – z tym Władimir Putin przy stole - wymagaj bardzo doświadczonych dyplomatów, zdolnych do dalekowzrocznego wyczynu dyplomatycznego. Emocjonalne apele, które mają uderzyć w publiczność, nie wystarczą. 

Claudia Major, Ekspert ds. polityki bezpieczeństwa i obrony w Stiftung Wissenschaft und Politik Berlin, nie spodziewa się takich negocjacji w najbliższym czasie:

„Obecnie obie strony nadal uważają, że zyskują więcej kontynuując niż przestając. ... Jeśli Putin teraz zawrze pokój, musi być w stanie sprzedać to jako sukces w domu. A teraz rosyjskie kierownictwo uważa, że ​​mogliby wygrać jeszcze więcej. ... Dla Rosji zła wojna jest po prostu lepsza niż zły pokój” 

sueddeutsche.de, 4.5.2022 maja XNUMX: „Zła wojna zamiast złego pokoju”

Emocje związane z dostawą ciężkiej broni

Nie chcę odnosić się do emocji jazdy kolejką górską, w którą rzuciła się wojna: na przykład obraz Dawida z Goliatem i podziw dla odwagi i determinacji ukraińskich żołnierzy i ludności. Chcę też mniej mówić o cynizmie Putina i jego uzasadnieniu dla wojny i zakłamaniach rosyjskiej propagandy państwowej: jak niezdarne było oświadczenie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Ławrowa we włoskiej telewizji, że Hitler miał żydowską krew w żyłach (sueddeutsche.de, 2.5.2022 maja 42: „XNUMX minuty propagandy”). Nie chcę tu dużo pisać o losie uchodźców spowodowanym wojną, ani o przemówieniach telewizyjnych prezydenta Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Chcę jednak postawić pod znakiem zapytania niektóre wystąpienia ukraińskiego ambasadora w Berlinie, Andrij Melnyk, który nie zawsze działa i formułuje dyplomatycznie, ale z potrzeby i nieszczęścia swojego kraju. Na pewno nie było dalekowzroczne nazywanie kanclerza Niemiec „obrażoną pasztetową” lub próba zrewidowania niemieckiej i europejskiej polityki wobec Rosji w środku wojny. Jürgen Habermas pisał o tym w swoim szeroko przyjętym gościnnym artykule w Süddeutsche Zeitung: „Zaniedbanie historycznie ugruntowanych różnic w postrzeganiu i interpretacji wojen prowadzi nie tylko do doniosłych błędów we wzajemnych stosunkach, jak w przypadku szorstkiego niezaproszenia niemieckiego prezydenta federalnego. Co gorsza, prowadzi to do wzajemnego niezrozumienia tego, co tak naprawdę myśli i chce druga osoba”. 

Habermas określa politykę odprężenia przed i po upadku Związku Radzieckiego jako skuteczną. Ale błędem było kontynuowanie z Putinem, który stał się nieprzewidywalny. Błędem popełnionym przez rządy niemieckie było również „uzależnienie się od importu taniej rosyjskiej ropy pod presją gospodarki”. Habermas udziela następnie mądrej rady: „Osąd historyków pewnego dnia zadecyduje o krótkiej pamięci o dzisiejszych sporach.„ (sueddeutsche.de, 28.4.2022 kwietnia XNUMX: „Wojna i oburzenie”; post gościa przez Jürgen Habermas).

We wszystkich tych słowach kluczowych i faktach jest wiele emocji i uczuć, które mogą blokować fajny obraz rzeczy. Poniżej chciałbym odnieść się do bardzo konkretnego przykładu: oskarżanych dyskusji w Niemczech o dostawach ciężkiej broni na Ukrainę. Ta dyskusja zawiera w sobie wszystko, co może zaoferować polityka: zażarte dyskusje na wszystkich możliwych płaszczyznach, w polityce iw mediach, były i są przykłady strategii i taktyki politycznej, była i jest wątpliwa wymiana ciosów i wiele emocji. Decyzję o dostawie broni ciężkiej na Ukrainę podjęto decyzją Bundestagu z 28.4.2022 kwietnia 586 r., która została przyjęta zdecydowaną większością - za głosowało 100 posłów, przeciw XNUMX - ale dyskusje się skończyły i się nie skończyły po tym.

Jeśli wpiszesz w Google terminy „Bundeskanzler Scholz”, „Zögerer” i „Zauderer”, otrzymasz serię ofert, których ton stopniowo się zwiększał. W żargonie technicznym oznacza to „wywieranie presji”. Wymogom militarnym drugiej fazy wojny zarzucono haniebne rosyjskie okrucieństwa w Buczy – strona rosyjska odrzuciła je jako fałszywe i zainscenizowane, co również doprowadziło do niedowierzania i gniewne potrząsanie głową. Trafnie nadpisany Józefa Kelnbergera w Süddeutsche Zeitung jego relacja z talk show ARD Anna Wola od 1.5.2022 maja XNUMX r. „Niemcy w gorączce broni”.

W czasie tego talk show, 1.5.2022 maja 28.4.2022 r., punkt wrzenia debaty o broni minął już po tym, jak Bundestag zgodził się XNUMX kwietnia XNUMX r. Podczas wywiadu z Lustro, opublikowanym 22.4.2022 kwietnia XNUMX r. kanclerz wypowiedział się przeciwko dostarczaniu przez Niemcy ciężkiej broni i powiedział, że w tej sytuacji „potrzebna jest chłodna głowa i przemyślane decyzje”. zrobić, aby uniknąć bezpośredniej konfrontacji wojskowej między NATO a wysoce uzbrojonym supermocarstwem, takim jak Rosja, potęgą nuklearną. Robię wszystko, aby zapobiec eskalacji prowadzącej do trzeciej wojny światowej. Nie może być wojny nuklearnej” cyt karenina.de: Olaf Scholz: „Nie może być wojny nuklearnej” – Der Spiegel 17/2022, 22.4.2022. Kilka dni później zmienił nastawienie. Konferencja zorganizowana przez Amerykanów 26.4.2022 kwietnia XNUMX r. w Ramstein powinna mieć w tym znaczący wkład. W Ramstein wiele krajów – także spoza NATO – było gotowych wesprzeć Ukrainę. To powinno ułatwić Scholzowi podjęcie decyzji. Kanclerz „rozwinął” swoje stanowisko, powiedział… Saskia Esken (SPD) w Annę Wolę.

Aby przedstawić swój raport „Niemcy w gorączce broni”. Józefa Kelnbergera Marie Agnes Strack Zimmermann (FDP), którą Scholz wielokrotnie krytykował. Poniższy fragment Kelnbergera odzwierciedla napiętą, niepewną i niespójną sytuację debaty wewnątrz światła przeciwnie. Jej sformułowania przypominają wiersz Goethego "Uczennica Maga". Kelnberger pisze:  „Tak, tak, będzie z Niemcami i ta wojna, uwierz mi Marie Agnes Strack Zimmermann. Cały kraj jest tylko w „gorączce zbrojeń”, pogrążony jest w „wiedzy o małej i dużej broni”. I w końcu Niemcy stracą strach przed Putinem, przed III wojną światową, przed rosyjskim atakiem nuklearnym. Polityk FDP jest tam teraz – tak, co? Wesoły?”. Pod koniec swojego reportażu dziennikarz cytuje: Anna Wola przydzielony minister spraw zagranicznych Annalena Bärbock, który przyznał, że groźby Putina nie pozostawiają jej obojętnej. Ale Niemcy i Europa muszą zrobić wszystko, aby Putin „nigdy nie wygrał kolejnej wojny agresji”. Obejmuje to dostawę ciężkiej broni. Na koniec oświadczenie od Jan Wadephul, wiceszef grupy związkowej, który już uznał to za „poważny błąd polityczny”, że Olaf Scholz w ogóle mówił o możliwości wojny nuklearnej. Ostatnie zdanie raportu: „Oczywiście byłby to również sposób na radzenie sobie z ludzkimi lękami: po prostu milcz”.

Jeśli to wszystko nie wystarczy, aby opisać niejasną i niepewną sytuację przed decyzją w Bundestagu z 28.4.2022 kwietnia XNUMX r., poniżej przytoczono jeszcze kilka nagłówków prasowych, które nie pozostawiają dobrego włosa na rzekomym wahaniu kanclerza:    

  • „Teraz chodzi o dostawy czołgów” Szczegóły dotyczące pomocy wojskowej dla Ukrainy pozostają niejawne – opozycja widzi chaos i ukrywanie się w komunikatach rządowych (głos Heilbronna, 7.4.2022)
  • „Broń, więcej broni i jeszcze więcej broni” NATO chce znacząco zwiększyć wsparcie militarne dla Ukrainy – Wciąż nie jest jasne, czy będą dostarczane również czołgi (głos Heilbronna, 8.4.2022)
  • "Olaf Scholz„Wahanie się przed ciężką bronią jest trudne do zrozumienia” Olaf Scholz zawsze pod presją. Kanclerz powinien zrezygnować z powściągliwości (tagesspiegel.de, 14.4.2022 kwietnia XNUMX r.: Komentarz od Maria Fiedler)
  • „Po radości następuje rozczarowanie” Kanclerz Scholz pod presją – niezgoda w sprawie broni w Europie, koalicji iw SPD „Dostarczamy broń, którą dostarczają wszyscy inni” – mówi Scholz. Pytany, czy miałby być także dostawcą ciężkiej broni, zawsze reaguje wymijająco. Mówi zdania takie jak: „Nie pójdziemy sami. Niemcy będą się zachowywać nie inaczej niż inne kraje”. Problem w tym, że nie jest już do końca jasne, jaka właściwie jest wspólna linia NATO. Pojawiają się doniesienia, że ​​poszczególne kraje już dostarczają na Ukrainę ciężką broń. Mówi się, że Republika Czeska wypuściła na rynek kilkadziesiąt zaprojektowanych przez ZSRR czołgów T-72 i bojowych wozów piechoty BMP-1. Polska i Słowacja zgodziły się dostarczyć Ukrainie zaprojektowane przez sowietów myśliwce, czego Niemcy i USA do tej pory odmawiały” (głos Heilbronna, 16.4.2022)  
  • „Wahający się Scholz” Kanclerz federalny znalazł się pod presją w sprawie dostaw broni. Nasz autor mówi: „Podczas gdy śmierć w Mariupolu, Lwowie i Charkowie nie słabnie, a rosyjscy agresorzy rozpoczynają główną ofensywę, kanclerz pozostawia Ukrainę i opinię publiczną w niewiedzy, czy Niemcy są gotowe do dostarczenia ciężkiej broni. (głos Heilbronna, 19.4.2022 kwietnia XNUMX; opinia komentarz od Jurgen Paweł).
  • „Zmiłuj się nad Olafem Scholzem!” „Po ogłoszeniu punktu zwrotnego pojawia się niepokojące pytanie, czy niedawno wybrany rząd niemiecki jest w stanie oddać sprawiedliwość tak żałosnej formule. Dla wielu sprawa jest już jasna: kanclerz Olaf Scholz okazuje się żałosnym prokrastynatorem, który nie jest w stanie sprostać ani oczekiwaniom obywateli, ani rozpaczliwym pragnieniom Ukraińców na dostawy broni. Kanclerz i jego partia, uwikłani w awantury z Rosją, są niepewnymi kantonistami w kraju, który tylko myślał, że jest dumny, że przepracował dokuczliwy dług? Czy nagromadzenie nowej winy zagraża powrotowi tego, co zostało stłumione?” (fr.de – Frankfurter Rundschau, 25.4.2022; komentarz przez Harry Nutt).

Wyliczanie tytułów prasowych i cytatów można by kontynuować. Dostawa ciężkiej broni na Ukrainę? Szukałem przekonujących argumentów i odpowiedzi i często znajdowałem tylko mniej lub bardziej udane sformułowania. Politycy nie tylko wyrażali się dość niejasno, zmieniała się również opinia publiczna. „Niedługo po rozpoczęciu wojny obywatele byli temu przeciwni – ale teraz nastroje się zmieniły” – relacjonował Süddeutsche Zeitung i podał dane, które potwierdzają niepewność opinii publicznej co do broni ciężkiej: „W marcu tylko 31 proc. wypowiadało się pozytywnie, a 63 proc. negatywnie w ówczesnej hipotetycznej kwestii dostaw broni.” Po decyzji Bundestagu z 28.4.2022 kwietnia 56 r. 39 proc. spośród respondentów decyzja podjęta przez rząd federalny i Bundestag jest słuszna. Co najmniej 54 proc. uważa takie dostawy broni za błędne. (Użyty tu termin „rządził” bardzo precyzyjnie opisuje proces podejmowania decyzji). Jednak według raportu SZ „zatwierdzenie twardej polityki wobec agresora jest dość ambiwalentne. 59 proc. ankietowanych Niemców obawia się, że Rosja zaatakuje inne kraje. A aż XNUMX proc. uważa, że ​​wraz z dostawą ciężkiej broni na Ukrainę wzrośnie również niebezpieczeństwo rosyjskiego ataku na kraje zachodnie” (sueddeutsche.de, 29.4.2022 kwietnia XNUMX r.: „Większość Niemców za dostawę broni ciężkiej”).

Moim zdaniem na pytanie o broń nie można i nie można odpowiedzieć jednoznacznie i jednoznacznie „tak” lub „nie”. Bundestag podjął w tej sprawie uchwałę, ale rozmawiał i pisał o procesie decyzyjnym, aw szczególności o załatwieniu sprawy przez kanclerza. Wyrok lub potępienie Olaf Scholz stał się znakomitym tematem medialnym. Scholz został nazwany niezdecydowanym i zwlekającym. Należy go nakłaniać do podjęcia szybkiej decyzji, ponieważ to naleganie może się spodobać opinii publicznej. Więcej czasu na uważne przemyślenie, zwłaszcza konsekwencje decyzji, wydawało się zbyteczne. A kiedy Scholz ostatecznie zdecydował, a Bundestag decydował zdecydowaną większością 28.4.2022 kwietnia XNUMX r., świat tylko na razie wydawał się słuszny.

Richard Meng, redaktor naczelny magazynu Kwestie Neue Gesellschaft/Frankfurt, podsumował: „W dzisiejszych czasach jest wiele do omówienia. Miejmy nadzieję, że z racjonalnymi analizami i argumentami, ponieważ powszechna emocjonalna debata na temat samej wojny na Ukrainie nie posunie się dalej” (Kwestie Neue Gesellschaft/Frankfurt, 5/2022; Redakcja Richard Meng).

Jürgen Habermas i Kurt Kister wzywali do refleksji

Mając na uwadze wszystkie te polityczne i emocjonalne teatry wojny i wojen pobocznych, a także ze względu na zamieszanie między kilkoma rządami federalnymi a Rosją po rozpadzie Związku Radzieckiego i możliwymi przyczynami wojny Putina z Ukrainą, ja było w Süddeutsche Zeitung opublikował dogłębny i przemyślany post gościnny autorstwa Jürgen Habermas absolutnie mile widziane (sueddeutsche.de, 28.4.2022 kwietnia XNUMX: „Wojna i oburzenie”; post gościa przez Jürgen Habermas). Już we wstępnych zdaniach swojego wystąpienia Habermas określa szerokie pole obserwacji: „Przenikliwy ton, moralny szantaż: O walce poglądów między byłymi pacyfistami, zszokowaną opinią publiczną i ważącym po ataku na Ukrainę kanclerzem federalnym”. 

Dzień później opublikowano Süddeutsche Zeitung dogłębne spojrzenie na Kurt Kister, w latach 2011 - 2020 członek redaktora naczelnego SZ, z nagłówkiem „Uczucia przed atakiem”. Kister przedstawia swój wkład stwierdzeniem: „Dziś emocje są częścią ciężkiej artylerii. Logiczne, ale niefortunne, że to Olaf Scholz bo to trudne. O Niemczech w trójkącie afektu, skutku i powodu”. W odpowiedzi na ostrą krytykę Scholza w sprawie broni nożycowej dla Ukrainy, Kister zadaje pytanie: „Czy w Niemczech może stać się coś lepszego z politykiem, nie mówiąc już o kanclerz, niż z Jürgen Habermas do obrony? (sueddeutsche.de, 29.4.2022 kwietnia XNUMX: „Uczucia na granicy”, autor: Kurt Kister).    

Są to dwa wspaniałe przykłady szczególnych zalet mediów drukowanych: naświetlanie tła rozwoju, pokazywanie połączeń, przekazywanie spostrzeżeń, których ulotne obrazy na ekranie z trudem mogą osiągnąć. Oba teksty pomogły mi uporządkować przemyślenia i wnioski dotyczące wojny Putina, a konkretnie kwestii dostaw broni na Ukrainę. Analizy Habermasa i Kistera odegrają ważną rolę za kilka lat, kiedy trzeba będzie zająć się bieżącymi wydarzeniami.

Podobnie jak inni widzowie opisują tę wojnę Jürgen Habermas – Kister określił go jako archetyp publicznego intelektualisty o ogromnej sile wpływu w wielkich debatach o konstytucji i państwie, o wolności i ograniczeniach, o moralności i religii, o narodzie i poglądach na historię – na początek osobistym szokiem po decyzji Putina iść na wojnę,

„Po 77 latach bez wojny i 33 latach po zakończeniu pokoju zachowanego tylko w równowadze terroru, choć zagrożonego, niepokojące obrazy wojny powróciły – na nasze progi i rozpętane losowo przez Rosję. Medialna obecność tego wydarzenia wojennego dominuje w naszym codziennym życiu jak nigdy dotąd. Ukraiński prezydent, który rozumie siłę obrazów, przekazuje mocne przesłanie. Codzienne świeże sceny surowej destrukcji i dokuczliwego cierpienia odbijają się samonapędzającym echem w zachodnich mediach społecznościowych. To, co nowego w tej publikacji i skalkulowany wpływ na opinię publiczną nieprzewidywalnej wojny, może wywrzeć większe wrażenie na nas starszych ludziach niż młodszych, przyzwyczajonych do mediów”.

Jürgen Habermas

Czytając te zdania, można niemal wyczuć pytania, które dręczą Habermasa: Jak to możliwe, że kraj i przywództwo kraju, po dwóch wyniszczających wojnach i ich konsekwencjach, które szczególnie uderzają w ten kraj, rozpętają nową wojnę? Gdzie jest powód, poczucie odpowiedzialności, spojrzenie na konsekwencje? Gdzie jest ta szczególna moralność, która powinna również odgrywać rolę w decyzjach politycznych? Pytania, które nie pozwalają odwrócić wzroku, prawie zmuszają do zrobienia „czegoś”. „Tak więc wśród widzów na Zachodzie z każdą śmiercią narasta niepokój, każdym morderstwem szok, każdą zbrodnią wojenną oburzenie – i chęć, by coś z tym zrobić. zrobić. Racjonalnym tłem, na którym te emocje budzą się w całym kraju, jest naturalne opowiedzenie się po stronie Putina i rządu rosyjskiego, który rozpoczął masową wojnę agresji z pogwałceniem prawa międzynarodowego i który swoją systematyczną, nieludzką wojną narusza międzynarodowe prawo humanitarne”.

Habermas wspomina o żądaniach Ukrainy wobec Zachodu i bez wątpienia myśli także o medialnych wystąpieniach prezydenta Zełenski i jej ambasadorem w Berlinie Melnyk: „Żądania niewinnie nękanej Ukrainy, która bezceremonialnie zamienia polityczne błędne osądy i błędne decyzje poprzednich rządów federalnych w moralny szantaż, są tak samo zrozumiałe, jak emocje, współczucie i potrzeba pomocy, które budzą w nas wszystkich, są oczywiste. "

Habermas przeciwstawia się tym uzasadnionym żądaniom i zrozumiałej sympatii i wszystkim emocjom własnym spostrzeżeniem: „A jednak mnie to irytuje pewność siebie którym moralnie oburzeni oskarżyciele w Niemczech podejmują działania przeciwko rządowi federalnemu, który działa w sposób rozważny i ostrożny”. Habermas wskazuje na czerwoną linię, którą wytyczył sobie Zachód: Nie staniemy się aktywną stroną wojenną w tym wojna! Trzeźwo opisuje, co to oznacza również dla wsparcia ze strony Zachodu: „Każdy, kto pomimo tego progu, agresywnym, pewnym siebie tenorem chce pchać kanclerza federalnego coraz dalej i dalej w tym kierunku, przeocza lub nie rozumie dylematu, w jakim Zachód jest rzucany przez tę wojnę; ponieważ związał mu ręce uzasadnioną moralnie decyzją o nieprzystąpieniu do wojny... Dylemat, który skłonił Zachód do ryzykownego rozważania alternatyw w przestrzeni między dwoma złami - klęską na Ukrainie lub eskalacją ograniczony konflikt do III wojny światowej - to oczywiste."

Wykroczyłoby poza zakres tej dyskusji przytoczenie wszystkich wnikliwych szczegółów z artykułu Habermasa. Opisuje, o ile łatwiej jest kibicować z trybun, niż walczyć z samym sobą: „Podżegająca do wojny retoryka nie pasuje do loży publiczności, z której brzmi wymownie. Bo nie unieważnia nieprzewidywalności przeciwnika, który mógłby postawić wszystko na jedną kartę. Dylemat Zachodu polega na tym, że Putinowi, który może być gotowy na eskalację nuklearną, może jedynie zasygnalizować istnienie zasady, że polega on na integralności granic państwowych w Europie”.   

Warta przeczytania jest ostatnia część gościnnego artykułu, w którym Europejski Habermas opisuje, jakie wnioski powinna wyciągnąć Unia Europejska z obecnego rozwoju sytuacji: „Nie przypadkiem autorzy „punkt zwrotnyCi lewica i liberałowie, którzy w obliczu drastycznie zmienionej konstelacji wielkich mocarstw – i w cieniu transatlantyckiej niepewności – chcą poważnie podejść do spóźnionego spostrzeżenia: Unii Europejskiej, która nie chce zdestabilizować swojej społecznej i politycznej drogi życia z zewnątrz ani nie pozwalać na podkopywanie go od wewnątrz, będzie w stanie działać politycznie tylko wtedy, gdy będzie potrafił również stanąć na własnych nogach militarnie. Ponowny wybór Macrona oznacza wytchnienie. Ale najpierw musimy znaleźć konstruktywne wyjście z naszego dylematu. Ta nadzieja znajduje odzwierciedlenie w ostrożnym formułowaniu celu, że Ukraina nie może przegrać wojny”.

Ile czasu zajmuje trudna decyzja?

Wrócę do „wątpliwych” i „niepewnych” oskarżeń pod adresem kanclerza federalnego i Józefa Kelnbergerakrytyczny nagłówek „Niemcy w gorączce broni”. Jürgen Habermas pisze: „...w Niemczech wybuchła ostra bitwa opinii, podsycana głosami prasy, na temat rodzaju i zakresu pomocy wojskowej dla oblężonej Ukrainy”. Kurt Kister zajmuje się tym aspektem w swojej refleksji „Uczucia w gotowości”. Kister analizuje postawy czołowych polityków wobec kwestii broni i opisuje, jak są postrzegani w ich konkretnych sposobach komunikowania się:

"Olaf Scholz jest rozsądnym prokrastynatorem, który nie przychodzi; Annalena Bärbock jest światowym podróżnikiem w sprawach determinacji; Robert Habeck jest intelektualnym nauczycielem jogi, któremu chcesz zaufać.” … „W czasach, gdy oburzenie jest, co zrozumiałe, kryterium politycznym, empatykom takim jak Baerbock jest to łatwiejsze niż filanderom takim jak Scholz. Kiedy afekt współregulują, „sukces” jest stałym, bardzo popularnym terminem „wywieranie nacisku”. Wtedy słowa są rozumiane jako czyny i Tony Hofreiter staje się szanowanym w całym kraju twórcą polityki zagranicznej”.

Kurt Kister

Kister odwołuje się do „modelu bodźca-reakcja” z psychologii behawiorystycznej, zgodnie z którym do tej pory opierały się ważne elementy polityki rządu federalnego na Ukrainie: „Z każdym tygodniem okrucieństw i zbrodni dokonywanych na żywo przez wojska rosyjskie na Ukrainie (zewnętrzny bodziec) Reakcje „musimy coś zrobić” wzmocniły się także w Republice Federalnej (bodziec wewnętrzny). Łańcuch reakcji, przerywany coraz silniejszymi bodźcami, wyglądał następująco: najpierw potępienie i oburzenie, potem przyjęcie uchodźców i wsparcie finansowe dla Ukrainy, potem eksport tzw. broni obronnej, potem tzw. starsze czołgi przeciwlotnicze). Następnym krokiem będzie prawdopodobnie embargo na energię, najpierw na ropę, potem na gaz”.

Kister nie używa terminów „niezdecydowany” i „odwlekający” jako wyrzuty czy nawet żądania wobec kanclerza federalnego. Wymienia raczej te fakty, które sprawiają, że Scholz uważnie rozważa każdy kolejny krok: „W tym modelu przedostatnim krokiem byłby udział Zachodu, w tym Republiki Federalnej, w wojnie. Kanclerz Scholz obawia się tego tak samo, jak filozof Habermas”. Przy opisie poszczególnych kroków prowadzących do „udziału w wojnie” pojawia się zasadniczy problem: „W postrzeganiu przywództwa politycznego i wojskowego Rosji Zachód to NATO, czy Stany Zjednoczone od dawna są stronami walczącymi, ponieważ wspierają Ukrainę”. Habermas również zajmuje się tym problemem:  „Zachód, który od samego początku nie pozostawił wątpliwości co do swojego faktycznego udziału w wojnie poprzez nałożenie drastycznych sankcji, musi zatem starannie rozważyć każdy kolejny krok wsparcia militarnego, czy nie przekracza również nieokreślonej granicy wojny, która zależy o władzy Putina w zakresie definiowania formalnego przystąpienia do wojny”. 

Nawet czytanie tego opisu łańcucha możliwych konsekwencji decyzji jest trudne. Jak trudny mógł być proces decyzyjny w rządzie sygnalizacji świetlnej? Emocjonalne wybuchy i wielkie emocje mogły być mało pomocne. Wszystkim, którzy myśleli, że muszą opisać Scholza jako „wahającego się” i „odwlekającego”, powinno dać do myślenia ostatnie zdanie w obserwacji Kistera: „Po przedostatnim kroku jest tylko ostatni krok. Składa się na to albo poddanie się Rosji, albo całkowite wycofanie się (dopóki Putin jest u władzy, nie jest to takie prawdopodobne). Albo w III wojnie światowej”.

Kurt Kister pisał na początku swojej refleksji: „Czy w Niemczech, a co dopiero kanclerz federalny, może stać się coś lepszego, niż od Jürgen Habermas do obrony?” To pytanie można zadać również w inny sposób: „Co się dzieje, gdy najważniejszy niemiecki myśliciel i filozof musi bronić kanclerza federalnego?”

Prawdopodobnie ważną rolę w procesie obrad i na drodze do decyzji kanclerza w sprawie broni ciężkiej odegrała ukraińska konferencja 26.4.2022 kwietnia 40 r. w amerykańskiej bazie sił powietrznych Ramstein. Na zaproszenie USA spotkali się decydenci z ponad XNUMX krajów; chodziło głównie o dalszą pomoc wojskową. Grupa uczestników wykroczyła daleko poza NATO; Reprezentowane były również tradycyjnie neutralne państwa, takie jak Szwecja i Finlandia, a także Australia, Japonia i UE. Sekretarz Obrony USA Lloyd Austin był w stanie ogłosić w Ramstein, że ponad 30 rządów udzieliło Ukrainie pomocy wojskowej o wartości dobrych 5 miliardów dolarów. 

Co najmniej dwa punkty zostaną zapamiętane z konferencji w Ramstein:

  1. Oświadczenie sekretarza obrony USA, że Stany Zjednoczone będą nadal poruszać „niebo i ziemię”, aby zapewnić Ukrainie potrzebną broń. Plus fajnie brzmiące oświadczenie Austina: „Ukraina wierzy, że może wygrać wojnę i wszyscy tutaj to robią”.
  2. Przesłanie niemieckiego ministra obrony Christina Lambrecht, w Berlinie dzień wcześniej - tj. 25.4.2022 kwietnia XNUMX r. - postanowiono, że Niemcy wstrzymają dostawy Czołg przeciwlotniczy Gepard umożliwi. Poprzez wymianę pierścieni Słowenia dostarcza czołgi produkcji rosyjskiej, które ukraińskie wojsko może z łatwością obsługiwać. W zamian Słowenia otrzyma czołgi z Bundeswehry. Ponadto Ukraina będzie mogła kupować uzbrojenie od niemieckich firm zbrojeniowych, za co następnie zapłacą Niemcy.

Kilka dni później Niemcy zgodziły się na dostawę samobieżnych haubic w ramach całościowego pakietu obejmującego szkolenie i amunicję, a także ewentualny wkład innych partnerów NATO (głos Heilbronna, 7.5.2022 maja XNUMX r.: „Potwierdzono dostawę samobieżnych haubic”). Tym samym oficjalnie rozstrzygnięto decyzję o dostawie broni ciężkiej; to nie była dyskusja o „prokrastynatorach i prokrastynatorach”. 

Czy kanclerz federalny podjął zbyt dużo czasu na podjęcie tej decyzji? Christina Lambrecht zaznaczył, że dla Niemiec nie była łatwa decyzja „pożegnanie się z trwającą od dziesięcioleci praktyką niechęci do eksportu broni do stref wojennych i kryzysowych (informacje i cytaty z raportu Deutsche Welle, dw.com, 26.4.2022 kwietnia XNUMX r.: „Niemcy chcą przecież teraz dostarczać ciężką broń Ukrainie”. Był to kolejny krok w „punkt zwrotny" on podąża; z pewnością taktycznie mądrze było ogłosić zwrot o XNUMX stopni opinii publicznej na konferencji w Ramstein.

Wojenny Dzień Wolności Prasy

Podczas przygotowywania niniejszego dokumentu 3.5.2022 maja XNUMX r. był Prasa Dzień Wolności. Wobec tłumienia wolnych i niezależnych mediów oraz prześladowania dziennikarzy w niektórych krajach – nawet w UE istnieją „czarne owce” jeśli chodzi o wolność prasy – znaczenie wolnych i niezależnych mediów zostało słusznie podkreślone w komentować kolumny gazet.

„Nie ma demokracji bez wolnej prasy. I nie ma dyktatury z wolną prasą” – pisał Jurgen Paweł w Głos Heilbronnera. „W demokratycznym państwie konstytucyjnym media, jako tzw. stan czwarty, zapewniają uważną obserwację możnych, przejrzystość decyzji, upublicznienie korupcji i nadużycia władzy oraz konsekwencje dla odpowiedzialnych” (głos Heilbronna, 2.5.2022 maja XNUMX: „Demokracja potrzebuje wolnej prasy”; komentarz przez Jurgen Paweł).

Ten opis państwowego i społeczno-politycznego znaczenia wolnych i niezależnych mediów chciałbym uzupełnić o pierwsze przykazanie z „Dziesięciorga przykazań dziennikarstwa w społeczeństwie demokratycznym” (Dekalog Schwarzkopfa), z okazji 160-lecia Niemiecka szkoła dziennikarstwa ogłoszone 29.6.2009 czerwca XNUMX w Monachium:

"Powinieneś to zrobić obraz siebie stwórzcie własne to, co wasze legendarne wzory do naśladowania nabyły w ciągu ostatnich dziesięcioleci w asymilacji klasycznych (amerykańskich) amerykańskich anglosaskich zasad zawodowych: Dziennikarstwo służy do informowania odpowiedzialnych obywateli, że mogą polegać na obiektywności, rzetelności i uczciwości dziennikarzy”.

Dekalog Schwarzkopfa, Monachium, 29.6.2009 czerwca XNUMX

Spojrzenie na realia pracy dziennikarskiej: w światowym rankingu stanu wolności prasy i informacji, opublikowanym przez organizację dziennikarzy Reporterzy bez granic został skompilowany, Niemcy spadły o trzy miejsca na 16. miejsce. Powodem tego spadku był nie tyle „odgórny nacisk” ze strony działań rządowych, takich jak Węgry czy Turcja. W Niemczech nacisk na dziennikarzy pochodzi „od dołu”, ze strony części społeczeństwa obywatelskiego. W 2016 r. w Niemczech zarejestrowano 18 fizycznych ataków na dziennikarzy, w 2021 r. doszło do 80 incydentów. „Reporterzy bez granic” spodziewają się dużej liczby niezgłoszonych przypadków. 

Praca dziennikarza, na przykład podczas demonstracji Corony, może być niebezpieczna. Dwie trzecie ataków zarejestrowano podczas demonstracji w samym niekonwencjonalnym środowisku. Fakt niedopuszczalny w demokracji, w której wolna prasa jest niezbędna (sueddeutsche.de, 3.5.2022 maja XNUMX: Wzrasta przemoc wobec dziennikarzy”). Praca dziennikarska w czasie wojny zagraża życiu. Według ukraińskiego Instytut Informacji Masowej (IMI) Od rosyjskiej inwazji zginęło siedmiu dziennikarzy, dziewięciu zostało rannych, a co najmniej 15 zaginęło (ver.di publiczny, 3-2022: Wojna dyktuje zasady”). 

Czy na tym tle, zwłaszcza w czasie wojny, stosowna jest krytyka medialna? Początkowo czułem się na cienkim lodzie, gdy części „zawahania się i odwlekania dyskusji” wydawały mi się być szumem medialnym, który polegał nie tyle na rozważaniu argumentów i pokazywaniu powiązań i możliwych konsekwencji, ile na rozciągnięciu ich z nastrojów i emocji, które narastały w publiczny. Jürgen Habermas napisał w Süddeutsche Zeitung przez ostrą walkę opinii podsycaną głosami prasy na temat rodzaju i zakresu pomocy wojskowej dla oblężonej Ukrainy. To Habermasowskie sformułowanie odebrałem jako potwierdzenie, że krytyczna dyskusja na temat władzy i odpowiedzialności mediów jest możliwa także w obecnej wojnie. Krytyka mediów nie jest narzekaniem dla samego narzekania; nie zwykłą krytykę dziennikarzy, którzy nie podzielają mojego punktu widzenia. Konstruktywna krytyka mediów oznacza porównywanie pracy dziennikarzy ze standardami, które sami sobie wyznaczyli: „Dziennikarstwo służy informowaniu odpowiedzialnych obywateli, którzy mogą polegać na obiektywności, rzetelności i uczciwości dziennikarza”. Albo: „Wy musicie ze społeczeństwa i polityki Wolność dziennikarstwa i tego dystansu także wobec nich rzecznik wykonywać swój zawód i przyczyniać się do tego, aby Twoja redakcja nie postrzegała siebie jako fortecy wiary poszczególnych kierunków” (Dekalog Schwarzkopfa; Monachium, 29.6.2009 czerwca XNUMX).

Z wojennymi przewodami Habermasa i Putina Carsten Brosda, Senator ds. kultury i Mewdien wygłosił przemówienie na otwarciu dialogu medialnego 3 i 4.5.2022 maja XNUMX r. w Hamburgu. Skrócona wersja została opublikowana jako gościnny wkład w Süddeutsche Zeitung veröffentlicht (sueddeutsche.de, 3.5.2022 maja XNUMX: „Musimy porozmawiać”; post gościa przez Carsten Brosda). Również dla Brosdy obserwacja Habermasa była oczywiście zaproszeniem do myślenia i debaty – tak jak była dla mnie ważnym pokarmem do myślenia. Brosda jest również rozczarowany niektórymi reakcjami, zwłaszcza w mediach społecznościowych: 

„W piątek Habermas opublikował deliberacyjny artykuł w Süddeutsche Zeitung wydany. Próbuje zróżnicować rozmiary niemieckiej reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę. Taki esej jest propozycją – zastanowić się, zaprzeczyć, debatować i wspólnie stać się mądrzejszym, rozmawiając o tym. Ale co się stało?

Przynajmniej w mediach społecznościowych złożony argument filozofa został sprowadzony do odpowiedzi 280 znaków w ciągu kilku godzin, a zróżnicowanie wyparowało. Pozostały celowo stworzone nieporozumienia. Można to wytłumaczyć tylko tym, że złość i polaryzacja „klikają” lepiej niż próba rozróżniania i rozumienia rzeczy. Ekonomia mediów cyfrowych zasadniczo zawęża tutaj demokratyczny dyskurs”.

Carsten Brosda

Brozda łączy to oświadczenie z tym dyskutowanym w Brukseli ustawa o usługach cyfrowych, nad którym obecnie pracuje Komisja Europejska i jasno określa, jak powinno, a jak nie powinno wyglądać: 

„Jeśli sprawy potoczą się źle, prowadzi to do quasi-państwowego nadzoru medialnego w Komisji Europejskiej, co grozi, że ramy regulacyjne, które zostały osiągnięte dzięki wielu kompromisom w państwach członkowskich, będą częściowo zbędne. ... Gniew i oburzenie, myślenie o przyjacielu/wrogu i chęć eskalowania rzeczy coraz bardziej nie są dobrymi doradcami. Zamiast tego możemy tolerować, że rzeczy są skomplikowane, niejednoznaczne i sprzeczne. Dlatego nie potrzebujemy zorganizowanych przez państwo strażników, którzy wcześniej sprawdzają poprawność i prawdę, potrzebujemy silnego i wolnego dziennikarstwa”. 

Carsten Brosda

Brozda cytuje dwie stare ręce dziennikarstwa - Peter Glotz i Wolfgang R. Langenbucher, z ich książki z 1969 roku”Czytelnik lekceważony”: „Publicznym zadaniem dziennikarza nie jest publiczne ogłaszanie swoich prywatnych uczuć, ale troska, promocja i promocja społecznego komunikowania czasu”.

Jadąc do dzisiejszego dziennikarstwa wybierz Brozda trudny nagłówek: „Gdyby rosyjscy dziennikarze mieli te wolności, czy używaliby ich tak jak my?” A wracając do aktualnych wyzwań dzisiejszego dziennikarstwa: 

„Niestety, dziennikarstwo jest dziś czasami porywane przez ograniczenia mediów. Kiedy reportaż toczy się w 280-znakowym dyszeniu, kiedy eskalacja na Twitterze określa line-up talk-show, a nawet najbardziej neurotyczna polaryzacja zostaje zamieniona w fundamentalny spór, wówczas procesy demokratyczne nagle brzmią pusto. Jednak nasze społeczeństwo jest zależne od dziennikarzy, którzy nie kręcą śruby eskalacji, którzy nie popadają w szał, ale w piekielnych czasach zachowują trzeźwość umysłu. Zwolennicy dyskursu społecznego mogą sprawić, że zniesie się kakofonię publicznych wypowiedzi. Właśnie dlatego, że możemy ufać, że ktoś ułoży fragmenty w mozaikę i zaproponuje nam sensowne interpretacje.”

Carsten Brosda

Czy ze wszystkiego, co tu zebrałem, z wielogłosowej, a czasem wątpliwej dyskusji o dostawach ciężkiej broni, z obserwacji Habermasa, Kistera i Brosdy, może ostatecznie wyłonić się nowa debata na temat wolności i odpowiedzialności mediów? Byłoby miło!

Zamiast ostatniego słowa spojrzenie w niepewną przyszłość

Chcę zwrócić się do Ukrainy i USA. Oba kraje są bardzo od siebie oddalone; ich przyszłość nie mogłaby być bardziej inna. A jednak to, co wydarzy się w najbliższych latach na Ukrainie iw USA, będzie miało bezpośredni wpływ na przyszłość Europy i Unii Europejskiej.

Najpierw na Ukrainę: Putin wyciągnie kartę nuklearną? Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Ekspert z dużo większym doświadczeniem i wnikliwością komentowany ostatnio w Dziennik IPG der Friedrich Ebert Stiftung szczegółowo na to pytanie. Helmut W. Ganser, Były generał brygady, dyplomowany psycholog i były zastępca Szef Departamentu Polityki Wojskowej MON i doradca ds. polityki wojskowej Stałego Przedstawiciela Niemiec przy NATO w Brukseli napisał: "Skuteczne wsparcie Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją jest uzasadnione na gruncie prawa międzynarodowego i politycznie konieczne. Jednak nie może być nieograniczona. Ponieważ rosyjski prezydent ma realną możliwość eskalacji nuklearnej”.  Środek ciężkości wsparcia militarnego dla Ukrainy znajduje się wyraźnie w Waszyngtonie, a nie w europejskich stolicach. Strategiczny wpływ na przebieg wojny mają przede wszystkim rozbudowane amerykańskie usługi inwentaryzacyjne. 

I właśnie w związku z tym faktem widzi gęś dylemat dla europejskich sojuszników USA: „Na tym tle rośnie potrzeba europejskiej koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie celu i celu wszelkich środków wsparcia oraz związanych z nimi zagrożeń dla bezpieczeństwa europejskiego. Ostatecznie ta wojna dotyczy losu Europy. Wynika z tego, że europejscy partnerzy NATO muszą dążyć do współtworzenia roli, a nie pozostawiać stery Waszyngtonowi”. gęś posługuje się obrazem graficznym, aby opisać tę sytuację: „Na pierwszym planie Rosja i Ukraina są w stanie wojny. Za kulisami, gdzie wydarzenia są kierowane, coraz bardziej widoczny staje się dominujący geopolityczny poziom konfliktu: walka o władzę między Moskwą a Waszyngtonem”.

gęś chciałby co najmniej dwóch kroków wyjaśniających od zachodniego sojuszu:

  • W godnym tego miana dyskursie strategicznym cel i cel wsparcia (Ukrainy) musi być przede wszystkim jak najjaśniejszy… gęś zostać określone.
  • (od dawna spóźniona) debata polityczna o tym, do którego przyszłego europejskiego ładu bezpieczeństwa dążyć. Jak poradzić sobie z nieuniknioną konfrontacją i niestabilnością z Rosją w najbliższych latach? Jak w tym kontekście jest umiejscowione NATO – które zostanie wzmocnione przez Finlandię i Szwecję?

Pisze konkretnie o zagrożeniu nuklearnym Putina Helmut W. Ganser: „Oczywiście celem rosyjskich ostrzeżeń jest wywołanie efektu odstraszającego w państwach zachodnich. wzbudzić obawy polityków i ludności oraz zniechęcić Zachód do dalszego wspierania ukraińskiej armii. Byłoby jednak śmiałe i nieodpowiedzialne umniejszać wiarygodność i determinację kierownictwa Kremla spekulacjami lub wiarą”. (Moim zdaniem ekspert wojskowy dokonuje retrospektywnej oceny dyskusji „niezdecydowanych” i „odwlekających” w Niemczech).

Aby uniemożliwić Putinowi eskalację nuklearną apeluje gęś nie przede wszystkim o więcej broni, ale o tajną dyplomację: „Aby temu zapobiec (eskalacji nuklearnej), niezmiernie ważna jest stała, poufna komunikacja strategiczna między Waszyngtonem a Moskwą na poziomie Białego Domu i Kremla oraz między obydwoma Sztabami Generalnymi. Można mieć tylko nadzieję, że komunikacja ta będzie nadal funkcjonować, na przykład podczas kryzysu kubańskiego”. gęś„że Waszyngton stopniowo zbliża się do progu, przy którym Kreml rozmieści część swoich licznych taktycznych sił nuklearnych”.

Wracając do debat w Niemczech: „Na tym tle niemiecka debata na temat dostarczania stosunkowo lżejszej broni na Ukrainę kończy się niepowodzeniem. Decydującym pytaniem testowym jest to, w jakim stopniu niemieckie transfery uzbrojenia dziś i jutro, w połączeniu z osiągnięciami innych państw, przyczyniają się do pomyślnej walki obronnej Kijowa, bez reakcji Moskwy zbliżającej się do fatalnych decyzji eskalacji. ... Bo w istocie chodzi o odpowiedzialne, racjonalne poruszanie się w sytuacji dylematu politycznego i moralnego, w którym nie ma jasno poprawnych dróg wyjścia z niebezpieczeństwa” (Dziennik IPG, 24.5.2022; Helmut W. Ganser: "Apokalipsa równa się").  

Do tej niezwykłej analizy eksperta wojskowego chciałbym dodać pytanie: Jak można przepracować tak złożone powiązania w kontekście 60- lub 90-minutowego talk show, który został celowo obsadzony z kontrowersyjnie dyskutujących ludzi, aby zachować publiczność na ekranie?

Warto zauważyć, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskij, który musi coraz głośniej domagać się broni, do podobnego wniosku jak Helmut W. Ganser pochodzi. 21.5.2022 maja XNUMX r. zadeklarował w telewizji, że ostatecznie wojnę na Ukrainie można zakończyć tylko dzięki dyplomacji. To niewątpliwie prawda; ale kiedy, jak i z kim to się stanie, jest całkowicie otwarte. Spekulacja byłaby nierozważna. Putin wprowadził swój kraj w impas, najeżdżając Ukrainę. Będzie musiał wnieść znaczący wkład w zapewnienie, że Rosja nie popadnie w ten impas. Ale dalekowzroczność i ogromne umiejętności dyplomatyczne są również wymagane na Zachodzie. 

Rozsądnie było odłożyć na bok dyskusje, które w ostatnich tygodniach toczyły się raz po raz, o wszelkiego rodzaju błędach w dotychczasowej polityce Zachodu w Rosji, zwłaszcza w Niemczech. Czy prezydent Ukrainy świadomie próbował rozpocząć taką dyskusję – na przykład odbierając prezydenta federalnego? Frank-Walter Steinmeier a w odniesieniu do jego polityki jako szefa Kancelarii i ministra spraw zagranicznych - nie umiem osądzać. Andrija Melnyka, Ambasador Ukrainy w Berlinie, 12.4.2022 kwietnia XNUMX roku, powiedział niemieckiej telewizji, że zamiast Steinmeiera do Kijowa powinien przyjechać kanclerz federalny (głos Heilbronna, 13.4.2022 kwietnia XNUMX: „Steinmeier nie jest poszukiwany w Kijowie”; głos Heilbronna, 13.4.2022 kwietnia XNUMX r.: „Zaskoczony zamach stanu nie powiódł się”). Jeszcze zanim Steinmeier został rozładowany Zełenskij działa z przeszłością: „Zapraszam panią Merkel i pana Sarkozy do odwiedzenia Buczy i zobaczenia, do czego prowadzi polityka ustępstw wobec Rosji w ciągu 14 lat. Na własne oczy zobaczycie torturowanych Ukraińców” (zdf.de, 4.4.2022 kwietnia XNUMX r.: „Niemcy i Francja uniemożliwiły członkostwo w NATO”). Dziennikarz SZ Nico Fried podsumował później, na czym będzie polegać taka próba pogodzenia się z przeszłością: „Ty (Merkel) Kontakt z Putinem był intensywny, zawsze otwarty, często kontrowersyjny. Jako szefowa rządu dzieli wspólną płaszczyznę z prezydentem Francji Nicolas sarkosy odmówiła Ukrainie wcześniejszego przystąpienia do NATO. Wraz z Francois Hollande i później Emmanuel Macron pośredniczył w konflikcie na Ukrainie od 2014 roku, nie będąc w stanie go rozwiązać. Prowadziła kampanię na rzecz gazociągu Nord Stream 2 ale odmówił dostaw broni na Ukrainę. Kiedy będzie? Merkel mówić? Czy przyzna się do błędów, obroni swoją decyzję – czy jedno i drugie?” (sueddeutsche.de, 28.4.2022 kwietnia XNUMX: „Milczenie byłego kanclerza”).

Myślę, że słusznie nie dyskutować o przeszłości w tej chwili, w gorącej fazie wojny. Jürgen Habermas napisał w swoim gościnnym poście w Süddeutsche Zeitung:  „Krótka pamięć o dzisiejszych sporach zostanie kiedyś rozstrzygnięta oceną historyków”. Gdyby Zachód chciał mieć taką dyskusję w tej chwili – równolegle do wszystkich innych problemów wywołanych przez wojnę – Putin mógłby z radością zacierać ręce na Kremlu, gdyby zjednoczone teraz przeciwko niemu państwa nagle oddały sobie swoje wcześniejsze decyzje brzmiałyby w uszach: Zachód w samookupacji.

Katastrofa dla Europy: Donald Trump z powrotem w Białym Domu

Zupełnie inny rozwój sytuacji, na który Europejczycy mają niewielki wpływ, może przerodzić się w katastrofę dla Europy i wyzwalający cios dla Putina. Chcę to sformułować jako pytanie: co by było, gdyby w listopadzie 2022 r. Republikanie Trumpa odzyskali kontrolę nad Kongresem USA i Donald Trump Powrót do Białego Domu jako prezydent w 2024 roku? Z Zełenskij kapelusz atut Kolejny kurczak do wyboru. Poszukiwany od niego atut Brud przeciwko swojemu przeciwnikowi w tym czasie Joe BidenMa upragnioną amunicję do kampanii Zełenskij nie dostarczono; raczej sprawa doprowadziła do pierwszego postępowania o impeachment przeciwko Trump. 

Odrodzenie Atuty a jego partia w USA miałaby bezpośrednie konsekwencje dla UE. Czołowe ugrupowania republikańskie i konserwatywne w Stanach Zjednoczonych od jakiegoś czasu utrzymują bliskie więzi Viktor Orban i węgierskiej partii rządzącej Fidesz. Wydaje mi się, że ta współpraca jest prawie niezauważana przez opinię publiczną w Europie. Amerykańscy konserwatyści świętują Orbana jako bohatera i wzór do naśladowania. W sierpniu 2021 poszedł Tucker Carlson, główny ideolog konserwatywnej stacji telewizyjnej Fox News z Budapesztu na antenie, w tym obszerny występ autorstwa Wiktor Orbán. Wiadomość od Carlson do swoich amerykańskich rodaków czytał: „Jeżeli zależy wam na zachodniej cywilizacji, demokracji, tradycyjnych rodzinach i oburza was okrutny atak globalnych instytucji na całą trójkę, to Węgry powinny was zainteresować.” W wywiadzie Orban odwzajemnił pochwałę: „Najpierw Ameryka” Trumpa został odebrany jako bardzo pozytywny przekaz w Europie Środkowej, ponieważ zwiększał szanse na politykę „Węgry na pierwszym miejscu” (tagesschau.de, 7.8.2021: „Jak Fox News oddaje hołd Orbanowi”). 

W połowie maja 2022 r. mówcą otwierającym ważne wydarzenie był Konferencja Konserwatywnych Działań Politycznych (CPAC) w Budapeszcie premier Węgier Victor Orban. Wyjaśnił swoim amerykańskim przyjaciołom, jak pokonał „międzynarodową liberalną lewicę”. ten New York Times poinformował o tym z gościnnym wkładem profesora socjologii i spraw międzynarodowych na Uniwersytecie Princeton, Kim Lane Scheppele, kto napisał swój post „Co Donald Trump i Ron DeSantis Uczą się o polityce odwetu” (nytimes.com, 24.5.2022-XNUMX-XNUMX). W wolnym tłumaczeniu ten nagłówek mógłby brzmieć: „Od Victor Orban uczenie się oznacza uczenie się wygrywania”. Scheppele pisze, że zasady kary są bardzo proste: „Spraw, aby twoi przeciwnicy płacili, a twoi przyjaciele prosperowali”. Tucker Carlson ujmijmy to w ten sposób w 2021 r.: „Od małego narodu, takiego jak Węgrzy, można się nauczyć, co należy zrobić, aby zapobiec zniszczeniu kraju: Bliskie granice, obcokrajowcy, szczególnie ci z innych kultur, są niepożądani, chrześcijaństwo i nuklearna rodzina jako ideał społeczny” (tagesschau.de, 7.8.2021: „Jak Fox News oddaje hołd Orbanowi”). Donald Trump Z powrotem w Białym Domu w 2024 roku? W Unii Europejskiej miałby mieć strategiczną łódź podwodną z nazwy Victor Orban".  

Możesz wesprzeć ten blog na Patreon!

Napisz komentarz

Ihre E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.