rowerzysta

Zdjęcie posta: rowerzysta | © Pixabay

Nie mam przez to na myśli „wzmocnienia się i ustąpienia”, ale w tym artykule mam na myśli współobywateli, którzy zdecydowali się jeździć rowerem po Heilbronn i wokół niego.

Po pierwsze, kolarstwo zawsze było wyzwaniem w Heilbronn, przynajmniej odkąd pamiętam.

Za moich czasów dla nas Heilbronnerów było powszechne, że zaczynaliśmy od trójkołowca, przesiadaliśmy się na hulajnogę, a potem kupowaliśmy pierwszy rower z kółkami treningowymi. A gdy tylko mogłeś jeździć na rowerze prawidłowo i samodzielnie, nadszedł czas, aby uzyskać prawo jazdy na rowerze, gdy byłeś jeszcze w szkole podstawowej. Balansowanie i powolna jazda były największymi wyzwaniami, ponieważ wszyscy byliśmy bardzo dobrzy w pokonywaniu zakrętów.

Na początku rower był dla nas, dzieciaków z miasta, nową zabawką, z którą można było zrobić wiele psot na ulicy; Oczywiście pchaliśmy rowery po chodnikach, bo wtedy była to sprawa honoru. Później rower był bardziej sposobem na dotarcie do okolicznych wiosek, ponieważ zawsze lepiej i wygodniej było chodzić po Heilbronn.

Mój pierwotny zapał do jazdy na rowerze bardzo wcześnie przerwało drzewo, które nie tylko zniszczyło mój pierwszy rower, ale pozostawiło we mnie niezapomniane wspomnienia do dziś, a także uczyniło mnie entuzjastycznym przechodniem.

Dwóch moich kolegów szkolnych, którzy jeździli na rowerach, miało mniej szczęścia, pierwszego przejechała ciężarówka z maturą w ręku, a drugiego przeoczyła babcia w samochodzie podczas codziennego treningu rowerowego, który regularnie zabierał go z Heilbronn do Waldenburga iz powrotem szczęśliwie przeżył, ale nagle zakończył karierę sportową.

Dziś Heilbronn to wciąż to samo miasto, ale liczba rowerów i ich zastosowań wyraźnie wzrosła lub znacznie się zmieniła. Nie jesteś już bezpieczny przed współobywatelami na chodnikach, a nawet leśnych ścieżkach; Ludzi, psów i jeleni wystraszają wyrywające się z krzaków i żywopłotów terenowe rowery z pomocniczymi silnikami, na których młodzi ludzie i żwawi emeryci śmigają przez lasy i pola. Nawet deptak stał się mekką dla awanturniczych entuzjastów rowerów, którzy z pewnością nigdy nie słyszeli o wzajemnym rozważeniu.

Z drugiej strony znajomi rowerzyści, przyjaciele, a także moja lepsza połowa zgłaszają sytuacje, w których jeży się włosy, gdy próbuję podążać wyznaczonymi ścieżkami rowerowymi przez Heilbronn.

Dlatego pragnę przypomnieć wszystkim, że podstawą wszelkiego współistnienia jest wzajemne uwzględnienie, a w tym przypadku obowiązek silniejszego lub szybszego zwrócenia szczególnej uwagi na innych użytkowników dróg. Najpierw dzieci, osoby starsze, osoby z widoczną niepełnosprawnością, a potem pozostali piesi. Potem rowerzyści i pojazdy szynowe. Wreszcie motocykle, samochody i wreszcie autobusy i ciężarówki.

Dzięki temu i trochę więcej życzliwości, codzienne życie w Heilbronn powinno być łatwiejsze do opanowania!

Nie zmienia to jednak faktu, że obecny projekt ścieżek rowerowych w Heilbronn i wokół niego jest nieoptymalny i wyraźnie wymaga poprawy.

Myślę, że pomysł stworzenia dróg ekspresowych dla rowerów poza terenem miasta jest dobry. Ale musisz również upewnić się, że są one wtedy odpowiednie dla rowerów i nie są połączone ze ścieżkami rolniczymi, ponieważ stwarza to niepotrzebne niebezpieczne sytuacje.

Kiedy kończą się w mieście Heilbronn, te ekspresowe ścieżki rowerowe, podobnie jak autostrady, nie mogą kończyć się ścianą, ale muszą płynnie kierować wjeżdżający ruch do miasta, nawet jeśli jest to „tylko” rowerzyści. Ponadto musi być wystarczająca ilość miejsca parkingowego dla rowerów, podobnie jak dla samochodów, z których rowerzyści mogą kontynuować jazdę pieszo.

O tym, że sieć ścieżek rowerowych w samym Heilbronn przypomina bardziej patchworkową kołdrę, która również składa się z więcej dziur niż dywanu i której poszczególne początki i końce są czasami niebezpieczne dla publiczności, nie trzeba informować rowerzystów.

Ponieważ jednak istniejąca infrastruktura transportowa Heilbronn prawie nie zwiększy się pod względem powierzchni w nadchodzących dziesięcioleciach, nie sądzę, aby było to rozwiązanie polegające na dalszym dzieleniu dostępnej przestrzeni między różnych użytkowników dróg. Dlatego proponuję, co następuje:

Istniejące śródmiejskie ścieżki rowerowe, oprócz istniejących i faktycznie funkcjonujących, ekspresowych pasów rowerowych, zostaną ponownie dobudowane do drogi lub chodnika. Są one jednak przygotowane w taki sposób, aby mogły być bezpiecznie i łatwo używane przez wszystkich użytkowników dróg.

Płynny, a zwłaszcza stacjonarny ruch (parkowanie na chodnikach!) musi zawsze dawać pierwszeństwo „słabszemu” pojazdowi, co nie sprawi żadnych problemów w czasach, gdy w centrum miasta preferowane jest 30 km/h.

Rowery są wtedy nawet wyprzedzane na alei z dostateczną odległością, jeśli same nie przemykają przez korek. Ale rowerzyści znów zaczynają być ostrożni i jeśli wolą deptak od alei, ostatecznie pchają rower kilka metrów lub ustępują pieszym na chodniku.

Jeśli teraz sprzeciwiasz się, że nie byłoby to możliwe w Heilbronn, to mogę cię zapewnić, że istnieją już działające modele w dzielnicy Heilbronn, gdzie nawet wszyscy użytkownicy dróg dzielą tę samą przestrzeń ruchu.

Na koniec, aby przejść do sedna sprawy: po pierwsze, potrzebujemy przestrzeni ulicznej bez wybojów i przeszkód, która będzie rozpoznawalna i wykorzystywana jako taka przez wszystkich użytkowników dróg. Po drugie, chodniki, które, miejmy nadzieję, będą dobrze zagospodarowane, również będą otwarte dla rowerzystów, ale będą tam wyrównane z pieszymi. I po trzecie, musi być wystarczająca ilość miejsca do parkowania zarówno dla rowerów, jak i samochodów.

A drodzy rowerzyści, jeśli nie odważycie się jeździć na rowerze po alei, to nie musicie wyładowywać swojej frustracji na emerytach, a nawet dzieciach na deptaku. Bo jak już wspomnieliśmy na początku, jazda na rowerze nie jest bynajmniej „podskakiwaniem i pedałowaniem”.


Również Detlef Stern ma już doświadczenie z rowerem w Heilbronn i to w poście na blogu ”Od codziennego pieszego do codziennego rowerzysty(październik 2019 r.).

Piosenka „Bicycle Race” jest autorstwa grupy królowa od 1978 roku.

„Życie jest jak jazda na rowerze. Aby zachować równowagę, musisz się poruszać."

Alberta Einsteina, Einstein: jego życie i wszechświat (2007: 367)
Możesz wesprzeć ten blog na Patreon!

Napisz komentarz

Ihre E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.