List bożonarodzeniowy 2001

5
(5)

Znowu Boże Narodzenie! Kończy się rok 2001, który był dla nas tak burzliwy. Rok w Chemnitz minął, tymczasem przyzwyczailiśmy się do ostrych wiatrów i teraz wykorzystujemy ten czas, aby spojrzeć wstecz na ostatnie kilka miesięcy.

Wszystko zaczęło się od przeprowadzki z Müllheim do Chemnitz w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie w zeszłym roku. W rekordowym czasie zaledwie czterech dni udało nam się we wrześniu zdobyć ładne mieszkanie w secesyjnej dzielnicy na "Kaßberg". Przeprowadzkę musiała zorganizować sama Tina, ponieważ Heinrich po raz kolejny zrelaksował się na kursie. Mimo kilku zastrzeżeń wszystko się udało.

Udało nam się też w pośpiechu zorganizować choinkę; znów była męska sprawa. Nowy rok rozpoczął się dla Maxa w saksońskiej szkole podstawowej. Szybko zdaliśmy sobie sprawę, że Saksonia potrzebuje skoku milowego w zakresie wysiłków akademickich w porównaniu z Badenią-Wirtembergią. Nasz biedny Max, który do tej pory pisał tylko rysikiem, nie miał pojęcia o arytmetyce mentalnej i nadal uważał czytanie za męczącą, męczącą i niepotrzebną pracę w niepełnym wymiarze godzin, musiał zdać sobie sprawę, że zmienione środowisko w Saksonii również ma znaczenie. różnych rzeczy w szkole.

Zajęło nam co najmniej trzy miesiące, żeby znaleźć go gdzieś w środku szkoły. To był straszny czas i wszyscy cieszymy się, że Max przez to przeszedł. Ale cena była wysoka. Dzięki temu nauczyliśmy się nigdy nie ruszać się w środku roku szkolnego.

Konstantin odrzucił otrzymane miejsce w przedszkolu. Nic nie mogło go przekonać do skorzystania z tej przestrzeni. Mama Tina też nie mogła go winić, przedszkole było po prostu zbyt strasznie inne. Po trzech miesiącach spędzonych na czterech listach oczekujących, połączonych z nadzieją, że być może dostaniemy miejsce we wrześniu, w końcu znaleźliśmy szansę w przedszkolu Waldorf. Po tym, jak Heinrich porzucił swój opór, Konstantin znalazł tam szczęście, a my razem z nim. Max obecnie mniej lub bardziej dobrowolnie kształci się muzycznie z "klawiaturą", podczas gdy Konstantin śpiewa na niej.

Po tych wszystkich miesiącach wciąż walczymy o pogodzenie się z tradycyjnym systemem opieki pozaszkolnej. Prawie wszystkie dzieci w klasie Maxa są popołudniami w świetlicy; Oznacza to, że jedzą tam lunch, robią sobie przerwę w południe, odrabiają lekcje, a potem są pod opieką do późnego popołudnia, kiedy rodzice przychodzą po nich po pracy. Zapraszanie znajomych do zabawy lub regularne odwiedzanie ich po południu jest wyjątkowe.

Wszędzie można zauważyć, że tylko „Ostlohn” z trudem wyżywi rodzinę. Ale wiele „kobiet ze Wschodu” jest tak samo przyzwyczajonych do przebywania ze swoimi żonami w pracy i ze swoimi rodzinami wieczorami iw weekendy. To ciężkie życie. Ale to uzdrowienie zobaczyć, jak dobrze sobie radzimy. Aby lepiej wypełnić nasze początkowo nudne popołudnia, nasze dzieci grają teraz w koszykówkę, co oznacza, że ​​musiały zrezygnować z piłki ręcznej.

Teraz trenują dwa razy w tygodniu. Kosze może wiszą wysoko, ale entuzjazm trwa. Zobaczymy, jak długo to potrwa. W tym roku połowę naszych tradycyjnych czterotygodniowych wakacji spędziliśmy w domu w „Ländle”, a ostatnie dwa tygodnie wykorzystaliśmy na zwiedzanie Saksonii. Piękny kraj z wieloma zamkami, raj dla naszych dzieci.

Późnym latem, po lekkim kopnięciu ze strony męża, Tina postanowiła dokładnie wypytać o jej wartość rynkową. Urząd pracy miał dla ciebie tylko dwa mocne ciosy w brzuch, co spowodowało przedwczesny „kryzys wieku średniego”. Ale wtedy – o dziwo – pan Beyer, dzięki swojemu doradcy zawodowemu, otworzył drzwi do upragnionego raju szkoleniowego.

Tina ma teraz roczny kurs, który pewnego dnia, a dokładniej 30.10.2002 października XNUMX r. i co za zbieg okoliczności, w dniu urodzin męża bogów, zostanie wypuszczona na niziny nowej zawodowej niezależności.

Ponieważ Tina jest teraz rano poza domem, mieszkanie jest teraz sprzątane przez zespół tylko raz w tygodniu. Jeśli wtedy przymkniesz oko i po prostu pozwolisz, by mieszkanie było twoim mieszkaniem, wszystko jest w porządku. Mężczyźni z rodziny kończą obecnie przyspieszony kurs gospodarstwa domowego, po którym następuje długoterminowy staż.

Dla Heinricha codzienne życie zawodowe nie przyniosło wiele nowego; jednak piękne mieszkanie trzeba było kupić, a każdy z nich miał dobre pół godziny jazdy.

Odpoczął po długich godzinach pracy na początku sierpnia, kiedy ponownie pozwolono mu uczęszczać na trzymiesięczny kurs, tym razem w Hamburgu. Ponieważ jeździł tam pociągiem, mógł dwa razy w tygodniu zachwycać się wycieczką krajoznawczą po Berlinie, która odbywała się w niedziele w nocy i w piątki w ciągu dnia. Berlin, miasto, które jest teraz w naszym „zasięgu zwiedzania” i jest dla nas atrakcją obok Gór Łabskich.

Pod koniec roku w zawodzie pojawiły się dwie niespodzianki. Z jednej strony jego pracodawca powstrzymał się od ponownego posyłania go do działania, az drugiej, co jeszcze bardziej zaskakujące dla wszystkich, z długo oczekiwanym awansem na major.

Patrząc wstecz na rok 2001, na naszym koncie życiowym możemy zarezerwować wiele nowych doświadczeń i nowych przyjaciół.

Z tym niespodziewanie pozytywnym końcem roku mamy nadzieję na spokojniejszy rok 2002.

Za pokój na świecie, Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!


„Kłopot ze śmiercią nie polega na tym, że zmienia przyszłość, ale na tym, że pozostawia nas samych z naszymi wspomnieniami”. 

Piotra Hoega, Poczucie śniegu panny Smilli (2004 [1992]: 344)

Jak pomocny był ten post?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić post!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba recenzji: 5

Nie ma jeszcze żadnych recenzji.

Przykro mi, że post nie był dla Ciebie pomocny!

Pozwól mi poprawić ten post!

Jak mogę poprawić ten wpis?

Odsłony strony: 12 | Dzisiaj: 1 | Liczę od 22.10.2023 października XNUMX r

Udział: