Pytania, pytania

4.9
(14)

Zdjęcie posta: Masz pytania? | © Shutterstock

Ostatnie kilka dni sprawiło, że byłem trochę zdezorientowany; Czy nagle znalazłem się w złym filmie? Demonstranci wychodzą obecnie na ulice Berlina, ponieważ nie mogą zaakceptować faktu, że wymiar sprawiedliwości i policja najwyraźniej są ślepe tylko na prawe oczy. Brak edukacji w aparacie państwowym sprawiał, że przestępcy byli ścigani lub ścigani tylko wtedy, gdy osobiście nadepnęli sędziemu, prokuratorowi lub funkcjonariuszowi policji na palce – do tego czasu wygodnie tłukli jedną czwartą lub drugą lub kołysali się razem na najgorętszych festiwalach w mieście. A władze miasta na razie pozostawiły pięć w spokoju i najwyraźniej nie wymagały nawet rejestracji mieszkania ani nawet obowiązkowego zakupu kartek na śmieci. A gdy tylko złapie się przynajmniej jednego terrorystę, połowa wrogów demokracji wychodzi na ulice, aby wyrazić solidarność z mordercami.

Podczas weekendu mówca zadał inne pytanie, które w rzeczywistości było zupełnie niepotrzebne, ale dla nas tym bardziej pilne: w jaki sposób państwo opiekuńcze można rozwinąć do takiego stopnia, że ​​nie będzie już można go finansować nawet w czasach dobrej koniunktury? Często podawałem tutaj możliwe odpowiedzi, łącznie z faktem, że nasza republika składa się głównie z kupionych demokratów, którzy będą trzymać się naszej demokracji tylko tak długo, jak kiełbaski same będą im wpadać do ust. Co potwierdza się za każdym razem, gdy próbuje się choć trochę obciąć najbardziej bezsensowne dotacje – wtedy nawet nasi rolnicy znów się buntują.

Naprawdę ekscytujące jest to, że poszczególni decydenci, czy to ministrowie, przedstawiciele czy dyrektorzy generalni, nigdy nie wpadliby na pomysł rozpoczęcia od niezbędnych dostosowań od siebie – nie, firma, kraj lub gospodarka mogą nawet jeśli nie radzą sobie na tyle źle, aby wykluczyć dalszą podwyżkę własnego wynagrodzenia; Co najwyżej rutynowo gwarantowane podwyżki zostaną nieznacznie opóźnione, ale następnie skorygowane według najlepszej stopy procentowej.

W coraz większym stopniu rozwijamy się w społeczeństwo czystego bakszyszu, ponieważ większość obywateli prawdopodobnie kieruje się ich wspaniałymi wzorami do naśladowania i nie będzie już podawać dłoni, chyba że otrzyma do tego przynajmniej jakąś zachętę, niezależnie od tego, jak małą. Podobnie jak nasi zawodowi politycy, którzy niezależnie od tego, jak dobrze zarabiają, zawsze chcą dodatkowej wisienki na torcie.

Dlatego też niedawne dyskusje na temat „płatnego” wolontariatu były nie tylko bardzo męczące, ale także nasuwają pilne pytanie, co jest nie tak z tymi, którzy nie tylko chcą utrzymać nieodpłatną pracę wolontariacką, ale także demokrację dla wszystkich, solidarność z każdym innym? Czy czysta ideologia i czysty egoizm naprawdę zastępują wszystkie nasze wartości?

Najbardziej niepokojącą rzeczą dla mnie tego weekendu było ponowne to, jak ludzie interpretują demokrację, gdy sami dotarli na odpowiednie stanowiska. Uzasadnieniem tego jest zwykle praktyczność i oszczędność czasu, aby podważyć nawet najprostsze procesy demokratyczne.

Co przemawia przeciwko tajnemu wyborowi członków zarządu? A co przemawia przeciwko temu, że w przypadku wyborów listowych wyborcy mogą głosować bez wymuszonego minimalnego głosu?

Ale co przypuszczalni demokraci mają myśleć o fakcie, że jako członek możesz głosować tajnie tylko wtedy, gdy co najmniej pięć procent wszystkich uprawnionych do głosowania zwróciło się o to wcześniej oficjalnie i coram publico? A który demokrata również zapisuje coś takiego w statucie?

Miałem to szczęście, że urodziłem się w demokracji dobre sześćdziesiąt lat temu i muszę powoli, ale skutecznie, pogodzić się z faktem, że jeśli nie stanie się to dyktaturą, to przynajmniej zostanę pogrzebany w NRD 2.0.


Jak pomocny był ten post?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić post!

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba recenzji: 14

Nie ma jeszcze żadnych recenzji.

Przykro mi, że post nie był dla Ciebie pomocny!

Pozwól mi poprawić ten post!

Jak mogę poprawić ten wpis?

Odsłony strony: 82 | Dzisiaj: 1 | Liczę od 22.10.2023 października XNUMX r

Udział: